bezbicia
najdalej mi do twoich dłoni, więc tylko szeptem cię dotknę.
zanim obraz rozpłynie się w zamgleniu, wejdę
i wyjdę cieniem.
przysiądę na parapecie, dopilnuję, by nie wchodziły
demony, będziesz miał spokojny sen.
później powrócę do źródełka. tam zapomnę, że byłam.
zacznę pisać nowy scenariusz.
inne słowa będą wchodziły pod skórę,
jak zwykle na chwilę. na jedno uderzenie zegara.
Komentarze (46)
daleko mi do twoich dłoni,
więc tylko szeptem cię dotknę.
zanim obraz rozpłynie się,
wejdę i wyjdę cieniem.
może przysiądę na parapecie,
dopilnuję by nie wchodziły demony,
będziesz miał spokojny sen.
później powrócę do źródełka.
tam zapomnę, że byłam.
zacznę pisać nowy scenariusz,
inne słowa będą wchodziły pod skórę.
jak zwykle na chwilę, na jedno uderzenie zegara.
pozdrawiam :)
Zenza, Ty też wróciłeś? Ostatnio tyle tu powrotów...
Więc uważasz, że tak lepiej?
Poezja to nie umysłowe łamańce. To melodia, która gra w sercu. Chwila zadumy, widzisz gwiazdy, ciemne sylwetki drzew i czujesz, że jest coś więcej. Wystarczy opisać to coś. Tak myślę.
To nie mówiłem, że wrócę w pierwszą jesienną pełnię?
Zenza, nie wiem komu mówiłeś, ale chyba nie do mnie...
A Ty coś piszesz?
Wybacz, ale woła mnie kot.
Już biegnę kocie!
'Melodia, która gra w sercu' - kurczę, to i serce trzeba mieć. Ileż ta poezja ma wymagań... aż koty zaczynają wołać.
Grafomanka🙂
Mnie bardzo się podoba.
Nigdy nie krytykuję/nie z grzeczności/... tak do końca nikt nie jest w stanie odgadnąć/mimo, czasami jasnego przekazu - co autor(ka) miał(a) na myśli.
Ode mnie 5, choćby za ten urywek = "zanim obraz rozpłynie się w zamgleniu, wejdę
i wyjdę cieniem."
Dziękuję, powracająca, za przeczytanie i komentarz.
po dopilnuję - przecinek
https://www.youtube.com/results?search_query=kieg+nie+%C5%BC+nie+b%C4%99dze+raz+dwa+trzy
Dzięki Grain
to piękne
https://www.youtube.com/watch?v=ssTY7762ZJY
Różnica między "najdalej" a "daleko" - ogromna. Choć może i brzmiałoby lepiej. Nic bym w tym wierszu nie zmieniał. Taki niech zostanie. Jak już o przecinkach: przed "by" i ew. po "jak zwykle" :)
Zgadzam się z piliery, co do zmian. Niemniej sam układ zaproponowany przez Zenzę zdecydowanie ułatwia percepcję tego wiersza.
Grisza, więc uważasz, że łatwiej znaczy lepiej?
Peelce najdalej, więc daleko nie oddaje myśli.
Dziękuję, Piliery, za przeczytanie i sugestie.
Grafomanka, w pewnym sensie tak. Mówię to z własnego punktu widzenia. Mnie osobiście łatwiej jest czytać utwór poukładany w sposób bardziej czytelny, jakby bardziej logiczny. Niby ta sama treść, a jednak Twój wiersz jakoś inaczej do mnie trafił. Czytanie sprawiło mi przyjemność. Pewnie wynika to z braku wyrobienia, może jakichś ograniczeń, a może nawet lenistwa...
Grisza, może napiszemy jakąś rymowankę? Pobawimy się słowami. Ty wymyślisz temat... Nie musi być rym z najwyższej półki
Grafomanka, 'Nie musi być rym z najwyższej półki'... tylko taki, na jaki mnie stać, tak? OK. Spróbuję do wieczora ułożyć ze dwa wersy... Miłego dnia.
Grisza, ciebie stać na dużo więcej niż próbujesz pokazać... a jaki temat?
Grafka, nie dzisiaj, a przynajmniej nie teraz. Miłego dnia.
Grisza, miłego również
Grafomanka beznadzieja
Grafomanka Angela i grafomanka, to dwie małpy, sami nie umią pisać, a mnie atakują,
babo chłopy jedne, sztuczna inteligencja musi za nich pisać, bo sami nie potrafią nic stworzyć
Izabela 77, dokładnie. Małpy z nas... ale fajne... XD
Grafomanka żałuję,. że posłuchałam koleżanki angeli i napisałam ten wiersz pojednanie, bo wcale tak nie nyslę, sama zaczęła mnie atakować i się doigrała kurwa jedna, a teraz ty zaczynasz, tyle że ja już nie pisze a angele super że wygoniłam, bo ciebie też atakowała o ile pamiętam, powinnaś mi dziekować
Izabela 77 Witaj co u ciebie?
Izabela 77 Znowu tobie próbują dokuczać?
Techniczny Pawarotti tak, po wywaleniu angelę, znowu zaczynają
Izabela 77 Musisz być jak jak marmurowy posąg, czyli niewzruszona na te ataki. Znasz swoją wartość i to najważniejsze
Techniczny Pawarotti dobrze, po tym jak nie piszę już tutaj czuję się znacznie lepiej, jak chcesz napisz maila do mnie
Izabela 77 Za szybko się poddajesz wiesz?
Techniczny Pawarotti pogadamy, bo zaraz jadę
Izabela 77 A gdzie jedziesz?
Techniczny Pawarotti nie poddałam, się poprostu jestem za mądra, by tu pisać
Techniczny Pawarotti do Ustronia
Izabela 77 Nie lubię pisać na mailach
Techniczny Pawarotti a gdzie lubisz?
Izabela 77 To odpoczniesz parę dni od opowi, a potem wpadniesz z nową siłą
Izabela 77 Najlepiej tutaj
https://www.opowi.pl/forum/pitolenie-144-brakujacy-numerek-w1746/
Pewna poetka bez wydawnictwa
namawia mnie do współzawodnictwa.
Spytać wypada więc o zasady,
by nie dopuścić później do zwady.
Przymus to dla mnie obca sprawa,
miało być fajnie, w tym zabawa.
Lecz teraz widzę nici z tego,
więc już zapomnij o tym kolego.
Tak odpisujesz, że idzie w pięty,
a ja w ten weekend byłem zajęty.
Gdy tylko wena na to pozwoli,
to porymuję trochę powoli.
Grafomanka→Skoro nie pamięta, to może powtarza któryś raz,
od pierwszego wersu wiersza,
aż w końcu, nie będzie musiała wrócić do źródełka,
gdyż uderzeń zegara będzie więcej...
Pozdrawiam🙂 .
Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam
Grafomanka wczoraj o 9:27
Maryja surogatka
Pierwsza i jako taka
powinna być
surogatek patronką.
Po co Jezusowi
matka nastolatka?
Czyżby 13-to, 15-to
latki już nie były
dziewicami teraz i zawsze?
Maryja jest dowodem
na podmiotowe traktowanie
kobiet.
Że wyda na świat płód
dowiedziała się
niemal w ostatnim momencie.
Czy była zapładniana
oczywistym to nie jest.
Boski płód nie powstaje
w ludzkim ciele.
Ta matczyna
zastępczość Maryi
tłumaczy opryskliwe,
gburowate odnoszenie się Jezusa do niej.
Z zapisów ewangelistów
wynika, że ona ostatnia
dowiedziała się,
że jest żyw
jako sam buk.
Kiedy już zmarła
odebrał martwemu ciału dusze:
"Oto od teraz zostanie twoje drogocenne ciało przeniesione do Raju, a święta Twoja dusza do Niebios, do skarbów Ojca Mojego, do nadprzyrodzonej światłości”
W ten sposób zabrał jej szanse na powrót do życia.
Parafianuie, nieswiadomi takiej synowskiej perfidii wyklepują do niej za litanią litanie, a te trafiają na ...Berdyczców.
Szkoda waszego czasu, synelek ją ubezwłasnowolnił aż do paruzji, jak byle jakiego umarlaka.
Katolicy, kochajcie swoje matki
przynajmniej do czasu kiedy jeszcze nie jesteście bogami.
Bez ziewania
Nie mam czasu na zeznania
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania