Bezczucie
Pochmurnieje i mróz wkrada się w dłonie, przesuwa,
rozlewa po żyłach. Mogę teraz spojrzeć ci w oczy,
nawet kolor określić. Na zimno.
Z garstek ułożyć poranki i wieczory, resztę wypełnić
przerwanym szlakiem, aż znowu zatrzeszczy codzienność.
Czernią.
Tymczasem spadł pierwszy śnieg, jak wtedy, gdy byliśmy
naprawdę.
Komentarze (11)
O, ładnie.
/zostawiam ślad
i .../ przeczytało mi się białe kruki.
Pisz i bywaj tu częściej.
6
Ps. *skrawków
Dziękuję, TseCylia, zaraz poprawię...
"nawet kolor określić" -- niebieskie
żółte serce
biały śnieg
ulga
https://www.facebook.com/reel/4269402083303214
Ładnie ❤️💪
"Z garstek ułożyć poranki i wieczory, resztę wypełnić
złamanym szlakiem, aż znowu zatrzeszczy codzienność".
Podpisuję się pod komentarzem TseCylii - dodając - pisz i bywaj tu jak najczęściej. Poezja, która porusza to poezja, którą warto czytać.
Dziękuję wszystkim za komentarze i cierpliwość do czytania tych moich wierszydełek...
Tak mi się narzucił... Ten moment, kiedy w końcu się można przyjrzeć. Z bliska.
Dokładnie. Dziękuję...
Dziękuję za piękną poezję i proszę o więcej
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania