Bezczucie

Pochmurnieje i mróz wkrada się w dłonie, przesuwa,

rozlewa po żyłach. Mogę teraz spojrzeć ci w oczy,

nawet kolor określić. Na zimno.

Z garstek ułożyć poranki i wieczory, resztę wypełnić

przerwanym szlakiem, aż znowu zatrzeszczy codzienność.

Czernią.

 

Tymczasem spadł pierwszy śnieg, jak wtedy, gdy byliśmy

naprawdę.

Średnia ocena: 2.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • TseCylia 7 miesięcy temu

    O, ładnie.
    /zostawiam ślad
    i .../ przeczytało mi się białe kruki.
    Pisz i bywaj tu częściej.
    6

    Ps. *skrawków

  • Grafomanka 7 miesięcy temu

    Dziękuję, TseCylia, zaraz poprawię...

  • o nim pseud 7 miesięcy temu

    "nawet kolor określić" -- niebieskie

  • Smerfowa Stonoga 7 miesięcy temu

    żółte serce
    biały śnieg
    ulga

  • Smerfowa Stonoga 7 miesięcy temu

    https://www.facebook.com/reel/4269402083303214

  • Jimmy 7 miesięcy temu

    Ładnie ❤️💪

  • Sufjen 7 miesięcy temu

    "Z garstek ułożyć poranki i wieczory, resztę wypełnić
    złamanym szlakiem, aż znowu zatrzeszczy codzienność".

    Podpisuję się pod komentarzem TseCylii - dodając - pisz i bywaj tu jak najczęściej. Poezja, która porusza to poezja, którą warto czytać.

  • Grafomanka 7 miesięcy temu

    Dziękuję wszystkim za komentarze i cierpliwość do czytania tych moich wierszydełek...

  • JagVetInte 7 miesięcy temu

    Tak mi się narzucił... Ten moment, kiedy w końcu się można przyjrzeć. Z bliska.

  • Grafomanka 7 miesięcy temu

    Dokładnie. Dziękuję...

  • Sokrates 7 miesięcy temu

    Dziękuję za piękną poezję i proszę o więcej

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania