Bezdomny
I kiedy sen zgubił się w nocy
dzień odnalazł go na ławce
bezdomny
naświetlony wrócił
wtulając się w wąsy kota
jego zasypianki bez kotar
zadomowią marka
lunatyczka wyleje drogę mleczną
ukruszy ciastka z gwizdek
ze srebrnego talerza
wyśni kuchnię nieba
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania