Bezdroża
Nie szukam cię,
Już nie.
Ile można?
Wiadomości bez odpowiedzi —
To nowy język,
W którym mówi do mnie twoje milczenie.
Czasem jeszcze śni mi się,
Że stoisz w drzwiach
I nie jesteś pusty.
Ale potem budzę się,
Z twarzą w poduszce
I ustami suchymi od czekania.
Mam w sobie mapę.
Pełną miejsc,
W których cię nie było.
Bezdroża —
To nie krajobraz,
To stan serca,
Które zapomniało, jak się wraca.
Ne pisz,
Nie dzwoń.
Nie mów, że „nie wiedziałeś” —
Bo ja wiedziałam za nas oboje.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania