Bezdroża

Nie szukam cię,

Już nie.

Ile można?

 

Wiadomości bez odpowiedzi —

To nowy język,

W którym mówi do mnie twoje milczenie.

 

Czasem jeszcze śni mi się,

Że stoisz w drzwiach

I nie jesteś pusty.

 

Ale potem budzę się,

Z twarzą w poduszce

I ustami suchymi od czekania.

 

Mam w sobie mapę.

Pełną miejsc,

W których cię nie było.

 

Bezdroża —

To nie krajobraz,

To stan serca,

Które zapomniało, jak się wraca.

 

Ne pisz,

Nie dzwoń.

Nie mów, że „nie wiedziałeś” —

Bo ja wiedziałam za nas oboje.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania