bezetete
dopadnie nas wyspa
nadir zenit horyzont
wycentruje w unikalnej tonice
wyzeruje w przestrzeni
nieregularnie rozłożonych mas
dźwięków akcentów
atoniki
dopadnie ocean
dudniący monotonną polifonią
fale i piachy podkładu
tych samych pytań
mantra czekania
powtarzana
w snach
we śnie
koronki czekania na
Komentarze (1)
Zardak, ciekawie to rozegrałeś — od zenitu po piach, od toniki po atonikę, a wszystko kończy się tam, gdzie zwykle zaczyna się najwięcej pytań — w snach. „Monotonna polifonia” szczególnie mi siadła. Niby sprzeczność, a ocean dokładnie tak brzmi.
Siadaj! Piona!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania