Bezlitosny czas.
Znów bezlitosny czas.
Kazał mi iść nie z wiatrem, lecz pod wiatr.
Może kiedyś bym się z tego cieszyła.
I łamiąc schematy.
Jak na zimowym jeziorze lud.
Znalazłabym mój kawałek nieba.
Z dala od spojrzeń, tych zazdrosnych ludzi.
Bliżej marzeń, którymi świat mnie głodzi.
Ale dziś, już nie wypada.
Biegać jak dziecko, wśród blasku poranka.
I grać w karty z życiem.
O mego sennego kochanka.
Więc dziś jak drzewo nieruchomo tkwię.
Bo wole mieć mój mały spokój.
Niż niepewny nowy dzień.
Komentarze (7)
pięć
wbiłam wiersz głowa mi się trzęsie
Zobacze. I dzięki
Anonimowy jedynkowicz znowu grasuje... heh.
Wiersz zasługuje na 5, więc tyle zostawiam.
Dzięki
Tina12
przed chwilą dodałam wiersz Przygoda Tadeusza i dostałam pałę od anonimowego dowcipnisia
Margerita
Anonimi to ostatnio są na każdym kroku.
Tina12
To prawda, że też administrator nic z nimi nie może zrobić
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania