Bezmyślna wojna

Czarne pola usłane różami

Czerwone jak krew, kołyszą biodrami

Grunt usłany bitew polami

To róże poległych, którzy świtu nie doczekali

I co ich czeka po drugiej stronie

Jedynie medal doręczony na ich grobie

A matka zapłakana, mówi do martwego syna

Że go prosiła by wrócił do jej ogniska

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania