Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Bezpieczna Godzina
Gdy się zrzucasz, ja zastygam, zamieram jakby w jednej chwili
Świat wymazujesz, ja mrugam, w nozdrzach woń wanilii
Brzask gdy kominek, ptak, tli się, kwili
Pocałunkami wielbię twoję obojczyki
Pocałunki te bezbożne ust uczynki
Pocałowane raz, niech ostrożnie czyni
Usta z językiem wraz, nieokrzesane myśli
Mogą zawędrowane tak, pary ust pomylić
Mijając obojczyki, wzgórza, miękkie stepy
Znajdą w końcu ukojenie w wargach kobiety
Pochłonięte chwilą, lgną nieśpiesznie do mety
Najwierniejszy sługa, choć grzechów pełny
Gdy topić ma się na zawołanie, pozostaje wierny
Komentarze (1)
Przypomina mi to nieco ,,Pieśń nad Pieśniami " ale tylko nieco ...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania