Bezradność

Stach przedziera się do moich płuc,

Próbuje je rozerwać.

 

Odbiera mi oddech, który tak usilnie staram

się zatrzymać.

Ściska mi gardło.

 

Dlaczego nie mogę mówić?

Co mnie blokuje?

 

Jedna samotna łza spływa po policzku.

 

Widzę mroczki przed oczami, a potem...

ciemność.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • piliery 5 miesięcy temu
    Niestety, to za mało na współczucie, jeszcze mniej na zrozumienie a najmniej na to by było poezją.
  • mozepoezja 5 miesięcy temu
    doskonale cię rozumiem
    trzymaj sie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania