Bezradność
Stach przedziera się do moich płuc,
Próbuje je rozerwać.
Odbiera mi oddech, który tak usilnie staram
się zatrzymać.
Ściska mi gardło.
Dlaczego nie mogę mówić?
Co mnie blokuje?
Jedna samotna łza spływa po policzku.
Widzę mroczki przed oczami, a potem...
ciemność.
Komentarze (2)
Niestety, to za mało na współczucie, jeszcze mniej na zrozumienie a najmniej na to by było poezją.
doskonale cię rozumiem
trzymaj sie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania