Bezsenność
Bezsilność porywa mnie wraz z piaskiem,
Sama nie wiem czy kiedykolwiek zasnę,
Czy może już to zrobiłam,
Gdy kładąc się do łóżka o to poprosiłam,
Godziny mijają,
Lata uciekają,
Smutki się za mną skradają,
Spać nie dają,
Otworzyłam oczy,
To tylko marzenie za mną kroczy,
Jest łatwo się ciągle w nocy wiercić,
Gdy się podświadomie marzy o śmierci.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania