Bezsenność

Bezsilność porywa mnie wraz z piaskiem,

Sama nie wiem czy kiedykolwiek zasnę,

Czy może już to zrobiłam,

Gdy kładąc się do łóżka o to poprosiłam,

 

Godziny mijają,

Lata uciekają,

Smutki się za mną skradają,

Spać nie dają,

 

Otworzyłam oczy,

To tylko marzenie za mną kroczy,

Jest łatwo się ciągle w nocy wiercić,

Gdy się podświadomie marzy o śmierci.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania