bezsen(s)
W drewnianej kopercie leży
zardzewiały list, na pół przedarty
przekrwioną bezsennością...
Cienkim brzegiem kartki
odcina uszy
języki.
łyżeczką wyjętą z cukierniczki
wydłubuje oczy
niby gumowe kulki z automatu
Choć Śmierć nagli
i zimnym słowem
próbuje domknąć dawne sny
drapie w wieko, puka. OTWIERAJ!
list nadal leży w kopercie z drewna
Na dnie niepamięci
rozedrganej trzaskiem
szyby w metrze.
Bo skąd ten list?
Komentarze (17)
Nieporadny wiersz, 60. Nic tu do siebie się nie klei, chaotyczne. Nawciskalas obok siebie tonę efektywnych rekwizytów, które razem nie grają.
Lepszy wiersz o jesieni.
# efektownych
PS naprawdę się nie czepiam, że tak się wytłumaczę. Potrafię dostrzec dobrewiersze u Ciebie.
Mam pytanie: czy w przypadku tego wiersza pisałaś, co Ci szybko przychodzilo do głowy impulsownie, czy myślałaś, zastanawialas się, "szukałaś"?
Nie przeczę w sumie, że to trochę takie chaotyczne i gówniane, ostatnio straciłam werwę do wierszy. I o ile zawsze te impulsy myślowe składały się w coś względnie "wyszukanego", to tu po prostu miałam pustkę i burdel jednocześnie w głowie.
zardzewiały list, na pół przedarty
przekrwioną bezsennością...
Cienkim brzegiem kartki
odcina uszy
języki.
------
dla mnie wszystko tu do siebie gra, grę przekrwioną bezsennością
nie słuchaj go. ja czuję Twe słowa. udane.
60, słuchaj wszystkich opinii, także tych negatywnych i innych od dobrych znajomych. Nie wierz niemamampojęcia, żeby nie słuchać głosów krytycznych, bo zemsci się to na Tobie.
Myślę, że słuchasz różnych głosów, nie jesteś taka od łatwa na pochlebstwa i prosta...
Do Ciebie, niemampojęcia: proszę o nie dyskredytowanie moich komentarzy, wystarczyło, że odniosłas się do wiersza, namawianie autorki, by nie brała pod rozwagę głosów krytyki jest działaniem na szkodę 60, chyba, że jesteś tutaj tylko po piąteczki żeby się humorek poprawił, sweet.
Ja słucham każdych głosów, czy krytycznych, czy nie. Wszystko dociera, więc bez obaw.
Odpuść sobie obcinanie języka i wydłubywanie oczu, to nie horror klasy C. Wyrzuć to. To taniocha. 3
No niekoniecznie. Będę bronić 60, obcinania języka i wydlubywania oczu.
Powiedziałabym nawet, że horror klasy F, ale to ja. Nie wyrzucę tego, bo to ma być tanie. Tania śmierć. Wszyscy umrzemy tanio.
O-Ren Ishii, dzięki Renuś.
bdb 5
Dzięki.
Ja tu tylko wstawiam piątki. A więc 5.
Dzięki.
Doobra, Neuro, why so serious, to akurat było takie na trzylatka z mojej strony, "nie jest be, mnie się podoba". To nie było żadne poważne nic, dyskredytowanie Twego komentarza czy inny.. Inny nietakt, juz nie powiem ze inny chuj, bo aby nie do rynsztoka rozmowę znów. Ech, co więcej wydaje mi się, trochę abstrachujac a trochę nie, ze prawdziwa sztuka budzi często odczucia i opinie sprzeczne, generalnie mocne doznania wywołują różne bodźce. I oczywiście, z tym ze 60 nie jest taka prosta (jak ja) się zgodzę, natomiast lasy na pochlebstwa jest każdy, taka natura ludzka, niektórzy są po prostu lasi na pewne rodzaje pochlebstw, dochodzące z określonego kierunku itp
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania