beztytułu

dopijam zimną kawę

przyprawioną drozofila melanogaster

popluwam martwymi ofiarami pracowni genetycznych

żerujących na ofiarach miczurina

popluwam źdźbłami tytoniu

zestruganymi z ofiar indii wschodnich

reszta w zawiesinę śliny

w krtani głośni przełyku

wymaga napięcia

splunięcie ofiarą

hodowaną na mojej pożywce

Następne częścibeztytułu

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania