Biała Flaga
Taki człowiek na skraju,
między latem, a zimą,
nigdy - a zawsze,
co skrobie ci ściany od wewnątrz.
Od powietrza, głodu ognia
I wojny.
Tyle do powiedzenia, a tak mało słów.
Te wlazły pod kamień i udają popiół,
zgliszcza.
Może wyrośnie na nich kwiat lub bór,
drzewo, lub łąka.
To tu będzie miała początek,
nasza historia.
.
.
.
Z cyklu: Śniła mi się łąka.
Pierwszy Kwietnia, Roku Zero
Komentarze (10)
Bardzo dobry wiersz.
Dziękuję
Znowu czarujesz...
Hej. Dzięki.
Wszystko w porządku?
Szalej. na razie tak, a u Ciebie?
Grafomanka różnie, z przewagą kiepsko. Ale radzę sobie, staram się
Szalej. brzmi niepokojąco. Coś się stało?
Grafomanka nic, o czym chciałbym tu rozmawiać ☺️
Szalej. rozumiem. Trzymaj się!
Biali szybko się poddawać
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania