Białe piekło
Przy poszukiwaniach podzielników warkocza gaździny,
nieważny interes kobiety w żółtym kostiumie,
obsrywanej przez muchy i stylistki z halluksami,
obutymi w gondole dla długodystansowców.
Szarpią się na każdą prywatną świętość,
po cydrze z drzewa ogrodnika i jego pudelka,
w pościeli z gwiazdkami, na stelażu z owocującym kosmosem,
podczas gdy Eskimoski, kobiety Czukczów, piersiaste jak glicynie,
kochają się na chwalidupie Edwardzie Mrozie.
I nie straszne im przymrozki.
Komentarze (11)
No i co mały pedałku, sama radość z twórczości, nikt nie jest w stanie ciebie widać bo jesteś za dobry a wszyscy za słabi na twoją twórczość, ale ponad martwym uniesiesz się światem pokonasz wszelkie zło i puścisz bąka.
Wysublimowana postać, zaglądająca do dupy. Zapomniałeś leków, wypierdalaj zjebie.
Hahaha... mały pedałku.
No ale twój kochanek Bogumił robi dobrą robotę, dowala mi.
Lotos, ty jesteś naprawdę pierd**nięty...
Grafomanka No dobra na dzisiaj kończę.
Lotos, tak kończ, wstydu sobie oszczędź!
A tak w ogóle, o jakiegoś lekarza zahacz, bo ewidentnie ci pada na łeb... może da się coś jeszcze uratować, jakieś resztki...
Grafomanka I tak Cię lubię
Lotos, goowno mnie to obchodzi...
Grafomanka I tak Cię lubię
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania