Biblioteki dzieciństwa

Były obiecaną mi ziemią

i krainą przyjaznych cieni.

Chciało się w nich zanurzać,

jak w samotność, gdy deszcz.

 

Ścigłe w spełnianiu myśli,

choć wtulone w milczenie,

trwały, skore do wypraw,

Szlakiem tajemnych ksiąg.

 

REF.

Biblioteki dzieciństwa,

świętych wzruszeń przybytki,

z wami pierwsze spełnienia

i wyprawy po kres

Tam pozostać, wciąż szukać,

smaku prawd zapisanych,

kiedyś smętnie wyszeptać:

,, Gdzieście dzieciństwa dni?”

 

Były szczytem dla śmiałków,

labiryntem tajemnym,

w każdej uśpionej książce

czaił się dobry duch.

Śpieszne w dzieleniu dobra,

choć wytrwałe w milczeniu,

w lot spełniały pragnienia,

bym zapukał w ich drzwi.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Kociara 05.05.2016
    Piękny wiersz/piosenka :D kocham biblioteki :D 5
  • Rasia 05.05.2016
    ",, Gdzieście" - bez spacji
    Świetny wiersz, bardzo mi się podoba. Wciąż się dziwię, że nie chcesz się zalogować i utrwalić swoich tekstów, by nie ginęły w tłumie. Ten przypomniał mi o tych czasach, kiedy czytałam niemalże bez przerwy, jest przeuroczy i bardzo dobrze napisany. Zostawiam 5 :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania