bieg po suchej gałęzi
gdzieś tam na pustej drodze
pokłonię się samej sobie
zapocę własnym uporem
zabawię patykiem w błocie
raz w pionie a raz w poziomie
tam się potknę podniosę
później zanęcę wodę
mocząc stopy w jeziorze
cyk cyk zabrzmią cykady
gdy podmuch włosy pogłaszcze
skoszoną trawą pobiegnę
uśmiechem rozbiję maskę
zapewne kiedyś przystanę
zapytam o świeżą pościel
zrzucę znoszone ubranie
usnę
i znów zapomnę
że można było inaczej
życie przeznaczyć na stratę
Komentarze (23)
Świetny! Dziękuję, bo uwielbiam takie a sama tworzyć nie potrafię.
Pozdrawiam
Oj, myślę, że dałabyś radę :) Dziękuję za odwiedziny i przeczytanie. Również pozdrawiam.
Bo może najważniejsze w życiu są te najmniej ważne chwile, te, na które tak rzadko się patrzy. Zagapienia.
Racja, jak ja to mówię momenty "zawieszki", kiedy najlepszym "rozmówcą" są własne myśli:)
Tak, najważniejsze są te chwile, które z pozoru nie mają znaczenia. Biegnąc za ogółem mijamy je i zapominamy, a chciałoby się mieć ich więcej i więcej.
Warto czasem przystanąć. Idzie okres urlopowy więc jest szansa, że każdy złapie gdzieś taki moment oddechu.
Poczułem się lekko i przyjemne. Pocieszające doznanie. Dziękuję pięciokrotnie :).
Proszę uprzejmie :) Miło mi ogromnie:)
Kocwiaczkowa↔Taki uroczy piosenkowy tekst.
Co do tytułu, to wiele zależy od tego, czy owa "sucha gałąź" jest hen wysoko częścią drzewa, czy niżej... lub leży na ziemi.
Pytanie: Po której lepiej biec.? Wysoko→ większe ryzyko, lecz więcej doznań. Na tej co na ziemi, niby bezpieczniej, ale...
bo tylko ważnych chwil się nie zapomina. Co nie znaczy, że te zapomniane, nie mogą być ważne dla innych↔zdaniem mym.
Pozdrawiam:)↔%
Bez względu czy nisko czy wysoko, zawsze podróż będzie "niestabilna". Ale czy o to właśnie w życiu nie chodzi, by pojawiła się odrobina szaleństwa bądź niepewności? Bez tego byłoby chyba zbyt nudno. Nie ma życia bez ryzyka i obaw o następny krok. Dziękuję DD za wizytę i również ślę pozdrowienia:)
Dwie pierwsze, dla mnie, świetne, a później spadek... szkoda, że nie utrzymałaś do końca smaku poezji... szczerze nad tym ubolewam, tak ładnie płyną początkowe strofoidy...
Motywujesz, nie powiem, że nie :) Cosik pokombinowałam. Jeszcze powalczę nad końcówką.
ale wy wszyscy jesteście dowcipni dzisiaj, super! Pozdrawiam.
Dzięki za spostrzeżenie i wizytę. Również pozdrawiam.
Bardzo fajne, zrobiłaś duże postępy. Czytałem oryginał, i teraz po zmianie jest jeszcze lepiej.
Dziękuję. Miło mi bardzo:)
Kocwiaczek, Morus ma rację, jest o niebo lepiej. Jeszcze jakbyś tytuł... bo ''bieg po suchej gałęzi'' trochę brzmi jak groteska i tutaj nie pasuje.
laura123, dziękuję. Tytuł na razie zostawię. Dla mnie nie brzmi groteskowo, ale wiadomo co osoba, to inna opinia. Niemniej dziękuję za uwagę. Zastanowię się jeszcze nad tym.
Kocwiaczek to Twój wiersz, Ty wiesz najlepiej, co chcesz wyrazić. Ja tylko patrzę z boku... no i staram się sobie stworzyć obraz. Tymczasem, kiedy patrzę na bieg po gałęzi, jeszcze suchej, trochę źle mi się to kojarzy... bieg po kruchym lodzie - bardziej wg mnie do zobrazowania.
"Życie przeznaczyć na stratę", biegnąc po suchej gałęzi? Troszkę z punktu widzenia wiewiórki - bieg, roztrzepanie, w efekcie - zapominanie o zakopanym poprzedniego dnia orzeszku. Wolniej - chciałoby się powiedzieć...
Ciekawa interpretacja:) Coś jakby zachłyśnięcie się chwilową wolnością. Podoba mi się :)
Bo nie liczy się cel podróży, a sama droga :) Bo nie liczy się gdzie trafimy po życiu, tylko jak przeżyjemy życie...
Dobry wiersz, bardzo refleksyjny, mówiący o dość "powszechnej" prawdzie, lecz często zapominanej.
Pozdrówki i tutaj ;)
Małe rzeczy, wielka radość :) Czasem trzeba przystanąć i złapać nie tylko oddech, ale i poczucie samego siebie. I tego wszystkim życzę :) Pozdrowionka tutaj też :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania