Bigfoot

"Bigfoot"

 

gatunek: sny/fantastyka/przygoda

 

Popołudnie. Jesień 2003.

 

Rozległy las, znajdujący się gdzieś w Europie Środkowej, porastał łagodne wzgórza i był spowity lekką mgłą. Na szczyt jednego z tych wzgórz przyszedł Bigfoot. Mityczny, człekokształtny stwór, porośnięty gęstą, dosyć długą, brązowoszarą sierścią, był wysoki na dwa metry i dwadzieścia centymetrów. Chodził i biegał po obszarze, na którym stał nieduży, parterowy, podłużny budynek, a także wieża strażnicza. Potrafił hipnotyzować wzrokiem ludzi, jak i zwierzęta. Mógł na odległość unieruchomić, pozbawić przytomności, a nawet wydać proste polecenie, zmuszając swoją ofiarę do wyjścia z domu i pójścia w głąb lasu, a nawet do popełniania czynów zagrażających życiu lub zdrowiu, na samym sobie, albo na innych stworzeniach, w promieniu nawet kilkunastu tysięcy kilometrów.

 

Znalazł i zjadł ślimaka, traszkę, ropuchę, salamandrę, węża. Z natychmiastowym skutkiem przestraszył dwóch strażników leśnych oraz czworo turystów. Stoczył walkę na śmierć i życie z drugim Bigfootem, którego pokonał. Został ranny, ale wyzdrowiał w ciągu zaledwie jednej godziny.

 

Przebiegł ze szczytu wzgórza do pobliskiej doliny, gdzie natknął się na parterowy, jednorodzinny dom średniej wielkości. Wszedł do środka, a wtedy nadszedł wieczór. Bigfoot znalazł się w kuchni połączonej z jadalnią. Przeszedł do salonu, gdzie stał duży stół otoczony ośmioma fotelami, kanapa, komoda, telewizor i radiomagnetofon. Zauważył drzwi. Zaciekawiło go, co jest po drugiej stronie. Więc poszedł i zobaczył.

 

Znalazł się w pomieszczeniu z kilkunastoma porozwieszanymi na ścianach obrazami i znanymi z Internetu fotomontażami, przedstawiającymi stworzenia znane z mitów, miejskich legend i creepypast, czyli strasznych historyjek krążących po wirtualnej sieci. Była wśród nich też podobizna Bigfoota, jak i zdjęcia ukazujące niezidentyfikowane obiekty latające. Znajdowała się tam także mapa całego lasu z pozaznaczanymi na niej punktami i obszarami, na których rzekomo można było często spotkać nieznane nauce obiekty, istoty, stworzenia oraz zjawiska.

 

Za tym pokojem znajdował się jeszcze jeden, który okazał się garażem, będącym jednocześnie magazynem. Stwór wrócił do salonu. Chciał przejść do jeszcze jednego pomieszczenia, ale drzwi były zablokowane przez drugiego Bigfoota, który nie wiadomo dlaczego, ale trzymał pączka. Ten, który przyszedł z lasu, stoczył z nim walkę, ale tamten szybko poddał się, położył pączka na komodzie i wyszedł z budynku. Zwycięzca włączył stojący na komodzie radiomagnetofon, z którego zaczęła lecieć muzyka funk. Bigfoot zjadł pączka, po czym na stole, w salonie, zauważył dynię. Rozłupał ją i zaczął jeść miąższ.

 

Koniec.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Cain godzinę temu
    Spoko gość z tego Bigfoota.
  • Cain godzinę temu
    https://youtu.be/Bn1w-2bW5j4?si=vU0H6OiWVbvBP3n1

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania