bilet w jedną stronę
zajmuję miejsce
twarzą do miasta
za oknem rozsypane bloki
i betonowe zagajniki
wiatr otwiera pusty przedział
nieświeży podróżny
pierwszą małpkę
karciane damy
ostatnią trybunę ludu
z powagą czarnego jokera
otok dzikich kotów
spłoszył przekwitłe mniszki
po pierwszym jazgocie
kolejny peron
między dworcem a planem miasta
świecą kocie oczy
spóźniony Ondraszek
pulsuje na wyświetlaczu
Komentarze (2)
trybuna ludu, pociąg Ondraszek. Jejku
kiedy to było?
No!
Dla mnie super 😊dałam 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania