bilet w jedną stronę

zajmuję miejsce

twarzą do miasta

za oknem rozsypane bloki

i betonowe zagajniki

 

wiatr otwiera pusty przedział

nieświeży podróżny

pierwszą małpkę

 

karciane damy

ostatnią trybunę ludu

z powagą czarnego jokera

 

otok dzikich kotów

spłoszył przekwitłe mniszki

po pierwszym jazgocie

kolejny peron

 

między dworcem a planem miasta

świecą kocie oczy

spóźniony Ondraszek

pulsuje na wyświetlaczu

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania