Bitwa

Kolejny dzień i kolejna bitwa

Kolejne myśli i kolejny brak sił

Trzymam się jak zeszyt na nitce

Z którego ktoś chciał urwać kartki

 

Szkoda tylko, że na tej bitwie jestem sam

Nikt o tym nie wie

No… może kilka osób

Ale one nie rozumieją, przez co przechodzę

 

Na tę bitwę wychodzę znowu sam

Trochę jak Dawid przeciw Goliatowi

Tylko bez procy i kamienia

 

Goły

Z samym bólem

I pustymi rękami

 

Straszne są te bitwy

Niby już jestem o krok od zwycięstwa

Ale zawsze coś pokrzyżuje plany

 

O, ostateczna bitwo…

Kiedy w końcu przyjdziesz?

Średnia ocena: 2.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Twój przeciwnik wcale nie musi być niepokonany. Wystarczy zmienić optykę — dostrzec, że nie idziesz na pole bitwy zupełnie sam i że masz w ręku wiele narzędzi, by zwyciężyć. Nadzieja nie przychodzi na samą bitwę, lecz w każdym świadomym i odważnym kroku ku lepszemu jutru.
  • najmniejsza 4 miesiące temu
    Prawda.
  • najmniejsza 4 miesiące temu
    Szacun! Trzymaj się autorze.
  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    o jejku
  • Grain 4 miesiące temu
    https://www.youtube.com/watch?v=H04vlP7Bk9g
  • Bania 4 miesiące temu
    Ciekawa piosenka. Rzuca inne światło na te wypociny

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania