Co do jednego mam inne zdanie, po kiego ciorta przy porannej toalecie najpierw zęby, prysznic, golenie, a potem strzał w łeb, a nie odwrotnie. To tak jak rozbić umyte wcześniej okno. I tak gdyby strzał był udany nikt nie zauważy czy był ogolony, a może się mylę. To żart oczywiście, jestem pełna podziwu. Nie oceniam :).
Anonim15.02.2015
W sumie nikt by nie zauważył, ale jemu jakoś na tym zależało.
W porządku, widzę, że oceny pierwsze i tak poleciały - dla mnie najważniejsze, że się podobało :)
No powiem Ci, że jestem fanem gatunku, ale jak dla mnie za dużo w tym technologii, ciężko się czyta. Choć potrafię wyobrazić sobie każdy szczegół w pojedynkę, to już wtłoczenie ich w jedną całość nie jest takie łatwe. Czuję silne wzorowanie się na Łowcy Androidów i mam dokładnie takie samo odczucie jak po niedawnym obejrzeniu filmu - zbyt przekombinowane.
Nie zrozum mnie źle, opowiadanie, jak zawsze w Twoim wykonaniu jest świetne, po prostu nie w moim stylu - preferuję bardziej Raport Mniejszości, Equilibrium, czy Ja Robot niż wspomniany Blade Runner - ot taka osobista preferencja :)
Anonim16.02.2015
Lubię wszystkie te filmy, jednak Blade Runner jest dla mnie klasykiem. Owszem, wzorowałem się na nim, jednak starałem się również zawrzeć elementy znane z Deus Ex lub Raportu (a to nie jest bardziej sci-fi?). Dużo wyjaśnień i opisów wyjaśniających sprawę i przedstawiających czytelnikowi co jest co (kwadrat i koło, skala Glasgow), ale przez limit znaków miałem wybór - iść w prostotę albo zawyżyć próg podejścia i wybrałem to drugie - a nuż kogoś zaciekawi, odpali Wikipedię, poczyta, czegoś się dowiem, wgłębi się w temat. Chciałem zaciekawić czytelnika właśnie technologią i czystym cyberpunkiem.
Jak widać - nie podeszło, ale nie żałuję, z opowiadania i naszej bitwy jestem dumny. Cieszę się, że się podobało Tobie i Karoli.
Powiesz, że się uwzięłam na Ciebie lub nie lubię. Ale wiesz ja lubię jak piszesz tylko nie lubię Twojej oziębłości i tak namacalnego wyrachowania. Opowiadanie zaczyna się od kilku słów zapoznania bohatera i brzmi to jak początek mrocznego i brutalnego kryminału o człowieku, który wiele przeszedł a tu ... Jako pomysł na historię świetny, genialnie to przedstawiasz, opisujesz ale to takie czarno na białym, nie ma żadnego aspektu barw jeśli wiesz co mam na myśli. Zbliżam się do końca i "Pocałuj mnie. Zabij mnie. Zrób coś, Victor. Podejmij decyzję. No dalej! - Victor, nie puszczaj jej! Nie puszczaj! To będzie morderstwo! Victor, strzelę! Aleksja dotarła na dach. ... " do samego końca byłam już zachwycona takim zjawiskiem ale czemu takich dobrych emocji nie było od początku. Czemu. Jak dla mnie praca Ci wyszła, bo trochę sam jesteś, że tak powiem sztuczny w pisaniu. Czystość formy i treść i nikłość uczuć. Ale koniec podobał mi się. Gdybym miała ocenić Dam 4
Anonim16.02.2015
Heeej, Prue, dziękuję. Nie, nie uwzięłaś się na mnie, a jeśli tak, to proszę, bądź uwzięta jak najdłużej! ;P
No właśnie dużo musiałem wyciąć - dużo też emocji musiałem wyciąć i przedstawić czarno na białym. Szczerze to myślałem o Tobie jak to pisałem - myślałem właśnie, by mimo tego całego brudu cyberpunkowego były w tym emocje - emocje złe, zimne, niespokojne. I koniec końców, musiałem wyciąć. Wstawię kiedyś - wkrótce, bo fragmenty zachowałem, postaram się przynajmniej, wrzucić tutaj całość taką, jaka powinna być. Mam nadzieje, że nikt nie będzie miał nic przeciwko.
dzięki! 4 to jak najbardziej dobra ocena. staram się pracować nad emocjami, naprawdę! - potrzymaj kciuki, dobrze? :)
Opowiadanie spodobało mi się klimatem cyberpunk którego było u ciebie więcej niż u mnie. Bohater mi się nie podpadł. Na początku liczyłem na wyrachowanego policjanta który nie boi się sięgnąć do brudnych metod by tylko dorwać zbrodniarza. A jaki później mi się ukazał? Miętki i taki nijaki. Dla mnie za to minus ale opowiadanie za klimat ma u mnie plus.
Kompletnie nie moja tematyka, także cięzko mi cokolwiek powiedzieć, ale podobało mi się. Ze wszystkich tekstów "startujących" w bitwach ten mi przypadł do gustu najbardziej. Zaciekawiłeś. 4!
Komentarze (12)
W porządku, widzę, że oceny pierwsze i tak poleciały - dla mnie najważniejsze, że się podobało :)
Nie zrozum mnie źle, opowiadanie, jak zawsze w Twoim wykonaniu jest świetne, po prostu nie w moim stylu - preferuję bardziej Raport Mniejszości, Equilibrium, czy Ja Robot niż wspomniany Blade Runner - ot taka osobista preferencja :)
Jak widać - nie podeszło, ale nie żałuję, z opowiadania i naszej bitwy jestem dumny. Cieszę się, że się podobało Tobie i Karoli.
No właśnie dużo musiałem wyciąć - dużo też emocji musiałem wyciąć i przedstawić czarno na białym. Szczerze to myślałem o Tobie jak to pisałem - myślałem właśnie, by mimo tego całego brudu cyberpunkowego były w tym emocje - emocje złe, zimne, niespokojne. I koniec końców, musiałem wyciąć. Wstawię kiedyś - wkrótce, bo fragmenty zachowałem, postaram się przynajmniej, wrzucić tutaj całość taką, jaka powinna być. Mam nadzieje, że nikt nie będzie miał nic przeciwko.
dzięki! 4 to jak najbardziej dobra ocena. staram się pracować nad emocjami, naprawdę! - potrzymaj kciuki, dobrze? :)
Błędy 9/10
Całokształt 10/10
W sumie 28/30
Błędy 9/10
Całokształt 8/10
W sumie 25/30
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania