Biustonosz
Rano gdy wstaje zakładam biustonosz.
Zakładam jedno ramiączko z trudem, lecz drugie z łatwością.
Wiem, że to dopiero początek zakładania, ale wydaje mi się, że jest coraz lepiej.
Biorę dwie ostatnie końcówki, by zapiąć stanik.
Jestem pewna, że się wszystko uda, że dam radę to zrobić z łatwością.
Pierwszy rządek idzie prosto, drugi jeszcze łatwiej, lecz trzeciego nie mogę zapiąć.
Próbuje wyczuć gdzie jest błąd, który zrobiłam i szarpiąc rozrywam wszystkie rządki.
Smutna wiem, że będę musiała to zrobić znowu z nie pewnością czy mi się uda.
Nawet gdy nie próbuje zapiąć biustonosza, to rozmyślam o tym, czy jeśli za piątym razem się nie uda to czy zrezygnuje z celu?
Komentarze (7)
Bałagan w sferze ogonków przy "e" i w pisowni łącznej niektórych wyrażeń...
pisałam to 5 minut i miałam jakieś natchnienie wiec nie zwracałam uwagę na pisownie, ale i tak dziękuję (:
Bałagan, nie dziękuj, tylko popraw! A załamujące jest to, że w odpowiedzi jest to samo.
Grisza też pisałam to na szybko ;)
Ja lubię biustonosze zapinane z przodu, większy komfort, ale w sumie to drobnostka, można też chodzić bez, tym bardziej w takiej sytuacji jw.
Kobiety nie mają z tym problemów. Chyba że są ograniczone ruchowo.
Ściąg biustonosz, po co to przęsło – tyle zapamiętałem z tomiku pewnego poety
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania