Czerń

Dziura w ścianie

szczęścia labiryntu

zewnętrznych negatywów

smród się przedostaje

bez zgody, tak nagle

z powrotem weszło sranie

 

zagubiony we wraku górnym

krzywymi chodnikami chodząc

w galopie myśli wtórnych

ugrzązł człowieczek durny

 

w pokoju głośna cisza

czarne kłęby i klisza

napędzana zapełnieniem

 

skupienie

oddaje ostatnie tchnienie

 

gaśnie.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (24)

  • JamCi pół roku temu
    Mam głupkowate skojarzenia ;-)
  • Julius M. Woods pół roku temu
    Lepsze takie niż żadne co nie? Ogólnie wiersz jest o nadmiernym myśleniu i wewnętrznym zagubieniu, bo tak się przez ostatni czas czułem. A Wiersz jest specjalnie trochę prześmiewczy i głupkowaty, chciałem tym pokazać taką trochę głupią i dziwną naturę człowieka do komplikowania wszystkiego, a czy się udało czy nie... no nie wiem, ocena jest taka a nie inna,
    cóż ;-)
  • Julius M. Woods pół roku temu
    O kurde, dopiero teraz zauważyłem, że to brzmi zupełnie inaczej niż wczoraj w mojej głowie, teraz ja też mam głupkowate skojarzenia, a niech to!
    Nie mogę teraz tego wyrzucić z głowy...
    Może jednak usunę ten wiersz, pisałem go o dość późnej godzinie i teraz wychodzą różne niedopatrzenia.
  • Julius M. Woods pół roku temu
    Ok, zmieniłem jedną rzecz, nie wiem czy to coś da, może cały wiersz jest do wyrzucenia? Jak myślisz?
  • JamCi pół roku temu
    Julius M. Woods a komplikatory na maksa to je rzecz bardzo ytrudniająca żywot człowieka maluczkiego. Pisałam tu gdzieś w komentarzach, że człowiek bezmyslny wydawał mi sie zawsze szczęśliwszy, ale i tak nic z tego dla mnie nie wynika, bo nie chciałabym takiego szczęścia. Ale chciałabym umieć brać życie prosciej, takie, jakie jest.
  • Julius M. Woods pół roku temu
    JamCi prawda. też miałem wiele razy takie przemyślenia. Tyle, że trzeba zawsze pamiętać, że każdy z nas doświadcza życia inaczej, więc inaczej też je rozumie, ma także inny mózg, każdy ma inny, na przebieg życia jednego człowieka ma wpływ wiele czynników, więc nie generalizujmy. Nie zawsze jest tak, że osoby bezmyślne są tymi szczęśliwszymi, wiedza to potęga, ale może też być przekleństwem, kiedy zostanie użyta nieodpowiednio, świat nie jest czarno-biały, tak i ludzie nie są. czasami zapominamy jak bardzo złożeni jesteśmy. W życiu możesz być swoim najgorszym przeciwnikiem lub swoim najlepszym przyjacielem, trzeba być tego świadomym i zdecydować. Właśnie, meritum mojej wypowiedzi: świadomość - to nie jest tak, że człowiek jest bezmyślny, raczej nieuświadomiony. A jeśli chodzi o branie życia prościej, to polecam medytację i łapanie się na overthinking, takie zamartwianie się niszczy szczęście. Gdzieś kiedyś przeczytałem fajne zdanie: "Overthinking kills happiness" i to jest mega prawdziwe, takie zamartwianie się, nadmierne myślenie (zwłaszcza nad czymś co w ogóle nie jest dla nas ważne) dosłownie zabija szczęście, bo przecież szczęście jest tu w tobie, trzeba żyć w tym momencie! Trochę się rozpisałem ehh znowu, ale ja chyba inaczej nie umiem.
  • JamCi pół roku temu
    Julius M. Woods a mi pasuje to rozpisanie. Wszystko prawda. Uproszczenia czasem daja pozór uporządkowania świata, ale to nie jest takie proste. No. Chwile szczęścia. Prawda. Może sie wynurzę i zacznę od nowa szczerzyć ryjek do świata.
  • Julius M. Woods pół roku temu
    JamCi co nie? życia nie da się opisać jednym słowem czy zdaniem, ponieważ pisalibyśmy tylko ze swojej perspektywy, a przecież ta perspektywa jest mocno okrojona. Tyle zdarzeń istnień... no po prostu się nie da. A jeśli chodzi o szczerzenie ryjka do świata, to też nie warto się zmuszać, tak na siłę, trzeba zaakceptować to jak się teraz czujemy w danej chwili i iść z tym w świat, może się zmieni nasz humor, a jak nie, to przecież jutro jest nowy dzień, nowe dzisiaj, najlepiej od razu z rana pozytywnie się nastawić na dzień, a wtedy wszystko przychodzi jakoś łatwiej. Najważniejsze jest dobre nastawienie, kiedyś tego nie rozumiałem, bo jak to, mam się cały czas uśmiechać i w ogóle być cały czas szczęśliwym... no właśnie nie, tak się nie da, nie o to w tym chodzi, nie takie jest życie, chodzi o to, żeby wywołać w sobie szczęście (nie na siłę), zrobić coś fajnego, coś czym będziemy podekscytowani (np. stworzyć wiersz), zmienić tok myślenia, o to chodzi, żeby zmienić mindset na bardziej pozytywny, nie dla innych, raczej dla samych siebie, żeby w życiu było lżej i weselej. Mamy tylko jedno życie, nie wiemy co będzie po nim, może nic? Nie marnujmy go na zamartwianie się! Miłej reszty dnia!
  • JamCi pół roku temu
    Julius M. Woods dzięki nawzajem, wlazłam w gary a to mnie zawsze cieszy.
  • Julius M. Woods pół roku temu
    JamCi będziesz coś gotować czy rzeczywiście wlazłaś w gary? ;-)
  • JamCi pół roku temu
    Julius M. Woods wlazłam w gary znaczy wyżywam się w gotowaniu. Uważam gotowanie za dziedzinę twórczości. Relaksuje mnie to. Najwyżej jutro w pracy będą mieli wyżerkę :-)
  • Julius M. Woods pół roku temu
    JamCi zgadzam się, też lubię gotować, jest to relaksujące. Mnie najbardziej relaksuje w ogóle twórczość, jeżeli mogę cos stworzyć to jestem wniebowzięty, najbardziej lubię rysować.
  • JamCi pół roku temu
    Julius M. Woods o ciekawe.
  • JamCi pół roku temu
    Julius M. Woods ja śpiewać. No ale gotować też. Ale tylko jak mam wenę na gary.
  • Julius M. Woods pół roku temu
    JamCi oo śpiewać, fajnie, też lubię, ale nie umiem zbytnio, chcę się kiedyś nauczyć. Mam taki plan, żeby pójść na lekcje śpiewu, ale jeszcze nie wiem, kiedy. W tej chwili na pewno nie mam na to czasu.
  • JamCi pół roku temu
    Julius M. Woods lekcje śpiewu są fajne.
  • JamCi pół roku temu
    Hahahhaha nie o ptaszka mi chodziło. O... hmmm... jakby to... o dwójkę.
    Chcoiaż w tym kontekście kontrast między wydumaniem a przyziemnością rozumianą jako realność to jak najabardziej. Ale ja dzisiaj zamulam z niewyspania, mało zakumałam i mie wyszło, ze wiersz o defekacji.
    No mówiłam że głupkowate skojarzenia mam.
    Mam nadzieję, żem nie uraziła, dziś kumam jedną czwartą swiata.
  • Julius M. Woods pół roku temu
    jamCi kumam, ja wczoraj zamulałem. A jeśli chodzi o wiersz to przez chwilę miałem fatalne skojarzenie, ale już mi przeszło. Nawet nie będę Ci pisać jakie ono było, bo jeszcze Ci je w głowie zaszczepię haha, lepiej zatrzymam to dla siebie ;-p
  • JamCi pół roku temu
    Julius M. Woods a może się nawet i domyślam :-)
    No widzisz, przez skojarzenia nam taka fajna rozmowa wyszła. To choćby taki powód do uśmiechu.
  • Julius M. Woods pół roku temu
    JamCi Fakt!
  • JamCi pół roku temu
    W ogóle mi się przypomniało, że w swoim pierwszym tu umieszczonym wierszu (myś) napisałam o jeden wers wiecej niż tam jest i to było "sraczka gigant czy co". No i mi się dostało po uszach, bo skojarzenia też były fekalne a nie takie jak chciałam :-)
  • Julius M. Woods pół roku temu
    auć, trzeba uważać z tymi publikacjami ;-)
  • JamCi pół roku temu
    Julius M. Woods hahhahahah noooo.... :-)
  • Julius M. Woods pół roku temu
    JamCi ;-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania