Black Friday
W sklepie. Całkiem niedawno.
- Dzień dobry. Szukam konsoli w promocyjnej cenie.
- Niestety wczoraj był Black Friday, a dziś promocja się skończyła.
- Myślałem, że to potrwa cały weekend.
- Niestety, skoro piątek to piątek. Dziś wszystkie konsole powróciły do ceny tysiąca trzystu złotych.
- Zaraz, ale przed piątkiem kosztowały tysiąc pięćset.
- Tak, ale w czwartek obniżyliśmy cenę o dwieście złotych.
- Mój znajomy kupił identyczną konsolę we wtorek i zapłacił tysiąc sto.
- Tak, bo we wtorek trwała jeszcze promocja z zeszłego tygodnia, dotycząca rocznicy powstania naszego sklepu.
- Czyli cena w zeszłym tygodniu była niższa niż w Czarny Piątek?
- Nie, była dokładnie taka sama, ale niższa o dwieście złotych.
- Pogubiłem się.
- Radzę się pospieszyć, bo jutro wszystkie ceny wracają do normalnej wysokości, czyli tysiąca ośmiuset złotych.
- Ale jak to? Przecież te konsole nawet w dniu premiery tyle nie kosztowały.
- Wkrótce będzie promocja świąteczna, więc musimy mieć z czego zrzucać.
- To ile będą wtedy kosztowały?
- Dokładnie nie wiem, ale zazwyczaj ceny kształtowały się w granicach tysiąca siedmiuset złotych.
-Czyli drożej niż dziś?
- Na to wygląda. Radzę się pospieszyć, bo w końcu nadejdzie kryzys i wszystko podrożeje.
- Dobrze. To kupuję dziś po cenie tysiąca czterystu złotych.
- Niestety wszystkie konsole się sprzedały i czekamy na następną dostawę, która będzie jutro, a więc po nowych wyższych cenach. Za utrudnienia przepraszamy i radzimy następnym razem pospieszyć się z zakupami.
Komentarze (14)
Samo życie! Super opowiadanko.
Pozdrawiam serdecznie.
Otóż to, same życie.
Już raz przepłaciłam za bluzkę, bo podobno była na promocji... Zapłaciłam 10 złoty drożej niż normalnie. Super promocja!
I się szybko zniszczyła...
Ech...
Idę, bo mi smutno.
Dobre. Pokazuje zupełny bezsens tzw. promocji szczególnie nu nas. Pokazałeś samo życie. Gratulację za spostrzeżenie totalnego bezsensu. 5
No... no jakoś tak nie wiem. Nie kupuję tej formy. Może dlatego, że liczby wywołują u mnie nudności.
"-Czyli drożej niż dziś?" - spacji brak.
Jakbym od tego zaczynał przygodę z Tobą, to bym klaskał.
Tylko, że ja nie zaczynam, więc, ten... takie tam. - nie że złe, ale dupa na miejscu - nie urwana.
Canulas no ja wiem, takie okolicznościowe "byle co" ;)
jestem doradcą inwestycyjnym: nie kupując konsoli oszczędzasz minimum 1 100 zł, maximum 1 800 zł (minus 100 zł dla mnie za poradę)
Dzięki sensol. Wezmę to pod uwagę ;)
fanthomas a gdzie sto złotych?
sensol pierwsza porada gratis w ramach autopromocji
fanthomas O.K. porada druga - potrzebujesz drobnych? łapiesz jakiegoś mikrusa, przewracasz go, chwytasz za kostki i unosisz. potrząsasz energicznie. puszczasz mikrusa i zbierasz drobne. należy się sto złotych
sensol przelew w drodze
To by mogła być pasta.
Standard w sumie. A ludzie i tak się nabierają.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania