Blackwork
trudne zadanie na dziś: do tego stopnia
pokryć się ciasno przylegającymi do siebie
obrazami, by zostać szwarccharakterem.
w ogóle – wykonalne?
zobaczy się, popróbuje. no, daję!
...i spełzają się ocaleńcy ze zbyt wcześnie zakończonych
snów: facet, który długo PO śmierci rozstał się z żoną,
podgłupiałe od używek dzieciaki,
rekonwalescenci leczeni z kredytów i
cynicy stawiający bańki. spekulacyjne.
lezie ten, co lubi określać przedmioty jak najdziwaczniej
(stetoskop – słuchawki do mięsa),
tamta, której wydaje się, że co noc jest odradzana
w gorszej, przyziemniejszej formie (aktorka na deskach,
suflerka, szatniarz, wreszcie: tasiemiec w ciele
woźnej), mężczyzna który kiedyś (oby nastąpiło to
jak najpóźniej) powie: "gdy rozerwało drugi reaktor
– wiedzieliśmy, że nie ma nadziei".
już, już łapiemy się za rączki, tulimy się,
przywieramy!
Komentarze (11)
Lubisz się bawić słowem. I to Ci świetnie wychodzi! Masz swój niebanalny styl.
szwarccharakter - dobre
Dzięki. Aż szkoda, że nie ja wymyśliłem to słowo :)
Florian Konrad Wierzę, że wymyślisz nawet lepsze. Masz predyspozycje
Laura Alszer Ależ wymyśliłem całe stada neologizmów, jak np głylce, czy iwękryny zapieszczawe :)
Florian Konrad Hahahaa, niesamowity jesteś. Słowa brzmią zacnie, ale słownik potrzebny.
Co to są głylce i iwękryny zapieszczawe?
Laura Alszer głylce to takie trylobity z innego wymiaru, co karmią się ludzką energią i ciepłotą, przywierają do człowieka tworząc ochronny pancerz przed promieniowaniem (taka symbioza), a iwękryny zapieszczawe i iwękryny namieszczowawe to... coś, co wypluła roślina, coś złego, jakiś rodzaj toksycznej energii (dla żartu nie doprecyzowałem w jednym z opowiadań).
Florian Konrad Dziękuję za wyjaśnienie, władco słów
Laura Alszer Oj tam, zaraz władco :) raczej obłaskawiaczu :) głaskaczu :D
Florian Konrad Władca, obłaskawiacz, głaskacz - hahaha to mi się podoba najbardziej.
Rzeźbiarz też pasuje ;)
Wymarzona pointa. Brawo. :)
dziękuję!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania