blaknięcie
na ślubnym portrecie
nie masz ust ani oczu
została po tobie plama
do ołtarza nie szedłeś
zawlokłam cię za nos
wyjąkałeś nieme "tak"
sprzedałeś obrączkę
z domu ukradłeś meble
z AGD zostały instrukcje
zatańczyłeś boso patataj
dałeś dyla ode mnie od nas
z pustym sejfem na plecach
wypadłeś z mojej listy
wakacyjnych przebojów
i dowcipnych czarusiów
miałeś roztaczać ciepło
świecić nam przykładem
przytulać przed snem
uciekłeś na rowerze córki
śmiejąc się jak głupi Jaś
nadstaw uszu... echo wraca
Komentarze (10)
Może oślepłam, ale nie widzę tutaj poezji... są wersy, ale... no nic, może zupełnie się nie znam
Grafomanka - Ze względu na "nemanie" poezji, tekst został wklejony do działu "O życiu"
infelia, a co to zmienia?
Grafomanka - Dużo, a nawet więcej. Bez górnolotnych metafor i rymów walących po oczach też można pisać... o dniu szarego człowieka.
infelia, a wiesz, z tego komentarza byłby świetny wiersz
bez górnolotnych metafor i rymów
walących po oczach
napisz
o dniu szarego człowieka
Zobacz, jakie to ładne... niby takie zwyczajne, a jak pięknie wchodzi do serca.
Jak tak byś pisał, to bym była w siódmym niebie...
Niesamowite, że ze zwykłej złośliwości może coś tak fajnego wyjść...
każdy pisać może, jeden źle, jedna gorzej...
Czy wy wiecie czy nie wiecie
Jest jednak debil na tym świecie
Tym się charakteryzuje
Że w mentalność z-buka się wpisuje
Czy go kto pyta czy nie pyta
Zawsze prezentuje rogi i szatańskie kopyta
Jego zawołanie to nie słownik mój
c..j im wszystkim w ryj 😱
Taka to jest ich kultura
z-buka z dyni i wiewióra
Widzę rzeczy w czerni.
Takie życie.
NO!
infelia. Głęboko poruszający esej o dzisiejszym życiu bez zasad.
""uciekłeś na rowerze córki śmiejąc się jak głupi Jaś""
Utrafiłaś w samo sedno życia bez zasad.
Piękna riposta do wszechwiedzącej i wszechczującej,
ale nic z życia nie ogarniającej 'połetki 'i jej adoratora buka z dyni
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania