Błękitne chabry
Błękitne chabry
W pewnym mieście żył młodzieniec imieniem Szurim. Miał on starszą
matkę, którą się troskliwie opiekował. Robił zakupy, gotował obiady,
a wieczorami opowiadał staruszce różne historie. Każdego wieczoru pod
okno domu Szurima przychodziła piękna dziewczyna o piwnych oczach.
Miała na imię Imra. Siadała na ławeczce i nuciła pieśń miłosną. Szurim
stawał wtedy w oknie swego domu, a jego serce napełniało się miłością.
Pewnej nocy Szurim zasłabł. Przyszedł do niego lekarz i oznajmił,
że zostało mu tylko kilka dni życia. Szurim podszedł wtedy do okna
i rozpłakał się.
Nazajutrz wyszedł z domu i podszedł do ławeczki, na której siedziała
Imra. Wyciągnął z kieszeni spodni wiązankę błękitnych chabrów i po
darował dziewczynie.
Po śmierci Szurima Imra opiekowała się staruszką aż do jej śmierci.
Ludzie powiadali, że twarz Imry z każdym dniem stawała się coraz ja
śniejsza i przypominała oblicze Anioła. A na grobie młodzieńca wyrosły
błękitne chabry
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania