Blizej siebie

Chcialam kiedys zyc,

By nie musiec nic

By czesto sie smiac

I za soba stac.

Chciam kiedys byc

Tak jak Meryl Streep,

Mym usmiechem krasc

Wszystko, co sie da.

Chcialam zycie brac

Garsciami, nie w garsc,

Wolna byc jak ptak,

Juz nie mowic "tak"

 

Juz jestem blizej siebie,

To piekne jest, choc nie wiem,

Kto bedzie po tych zmianach

Choc czuje sie kochana...

Przez siebie.

 

Przez dlugi czas wierzylam,

Ze to, gdy jestem mila,

Ze to, gdy trace siebie,

Ze dzialam, nawet gdy nie wiem

Ocali mnie przed smutkiem,

Ocali przed samotnoscia,

A stalo sie okrutne zderzenie z rzeczywistoscia.

Zostalam sama, choc w tlumie,

Przestalam siebie rozumiec,

Przestalam widziec kim jestem

Stalam sie strachu szelestem.

 

Juz jestem blizej siebie,

To piekne jest, choc nie wiem,

Kto bedzie po tych zmianach

Choc czuje sie kochana...

Przez siebie.

 

Zaczelam znow siebie widziec,

Przestalam sie siebie wstydzic,

Ze moze czegos nie umiem,

Ze sie minelam z rozumem,

Ze jestem jakby "za bardzo"

Ze cos jest ze mna "nie halo".

Spojrzalam na siebie w lustrze,

Znow docenilam swoj usmiech,

Ujrzalam tez kilka zmarszczek...

Nie moglam sie na nie napatrzec.

 

Juz jestem blizej siebie,

To piekne jest, choc nie wiem,

Kto bedzie po tych zmianach

Choc czuje sie kochana...

Przez siebie.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania