Bliźniaczy płomień
Nad lewą piersią mam pieprzyk
w tym samym miejscu co Ty,
jakby los zostawił znak,
że serca uczą się siebie
zanim się spotkają.
Przeszliśmy tyle krótkich chwil,
i tych jasnych, i tych złych,
czasem milczenie bolało bardziej
niż słowa, które padły za ostro.
A jednak serce…
serce wciąż widzi Ciebie.
Nie przez wspomnienia
przez obecność, która nie znika.
Jeśli słyszysz ten szept,
jeśli jeszcze pamiętasz drogę,
to wracaj.
Już wracaj.
Bo tu wciąż jest miejsce,
dokładnie tam, gdzie bije serce .
Póki z serca nie zostanie żar..
Komentarze (4)
Bardzo fajny:)5
Dziękuję 😉
żar zwykle długo się tli także jest nadzieja , że wróci.....taki młodzieńczy ten wiersz...śliczny!
Dziękuje za mily i pozytywny komentarz z Twojej strony :)Pozdrawiam serdecznie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania