Błonie
Park w ludzki zgiełk wtopiony.
Słońce góruje, ogrzewa rośliny,
szmaragdowa sieć rozrasta.
Wśród niej gra symfonia.
Na czele wybrzmiewa solista.
Muzyk natury w szkrzydla poszyty.
Onieśmiela swym tenorem,
Wyśpiewując serię nadludzkich pasaży.
Coś człowieka nagli, coś nim targa,
Musi odejść, lecz wciąż tęskni.
Myśli - Jaka muzyka jest w ich duszach?
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania