błyskawiczny kurs rzucania kaczek
najważniejszy jest wybór
obiektu
choć ostatecznie rzuca się
tym co pod
ręką lub słowem
kamień musi być przedłużeniem dłoni
a siła wychodzić z głębi
najgorsze są rzuty nadgarstkowe
kończą się zwichnięciem
wiary w siebie
przecenić się nie da
zwłaszcza gdy wieje
po wszystkim zostają kręgi
Komentarze (44)
* Przywracania tekstów ciąg dalszy.
... a te się rozchodzą... rozchodzą... i słabną.
Dobra jest ta przerzutnia złożona w drugiej części.
Dzisiaj już inaczej napisałabym to wierszydło - widzę wyraźnie jego słabości, ale przywracam coby nie zginęło - choćby do analizy porównawczej. Dzięki za obecność.
Tjeri Zamiłowanie do grzebania w dobrym?
Puchacz poprawiać nie będę - bo wiersze to dla mnie tylko wyrzutnia myśli. Raz pójdzie lepiej raz gorzej, ale wyrzucone i po ptokach...
Trudno nie wyczuć w tym utworze "drugiego dna", ale czytając go pomyślałem po prostu o dziecięcej zabawie, której i ja niekiedy się oddawałem, szczególnie spędzając wakacje nad wodą. Uroczy, ale też zastanawiający wiersz.
Wicus, czasem potrzeba mieć podobne doświadczenia, żeby wiersz przemówił. Autor zaś potrzebuje kunsztu (którego niewątpliwie mi brakuje), by nie przegadać, a powiedzieć dość by wiersz był zrozumiały i uniwersalny.
Ale abstrahując od intencji odautorskich, każda interpretacja będzie dobra, bo wiersz dzieje się w czytelniku.
Dzięki za obecność!
Bajdzo dobly.
Bałdzo dziękować.
W pierwszym momencie nie rozumiałem o co chodzi, ale spojrzałem znów na tytuł i wszystko jasne; i do tego zabawne. Pozdrawiam!
Ano czasem i zabawnie może być. :)
Dzięki za koment!
Rzut nadgarstkowy występuje nie tylko przy "puszczaniu kaczek", ale też w piłce ręcznej i nazywa się biodrowym. Nie jest tak potężny jak z wyskoku, ale za to bardzo wredny, bo niemal niewidoczny dla bramkarza. Tak mi się skojarzyło po przeczytaniu Twojego wiersza, wiersza niebanalnego i niosącego przekaz ??
Masz rację, Szpilko! Rzut biodrowy jest wyjątkowo paskudny. Jak i rzut z podłoża... Zawsze lepiej bronić się, gdy się widzi ruch ręki... Co w sporcie chwalebne, w życiu trudne do zaakceptowania...
Dzięki za koment! :)
Tjeri→Przedruk pierwszego kometa →Po każdym rzucie pozostają kręgi. Tak ludzkość tworzy historię. Dużo zależy od tego. w jaki sposób będą się zazębiać, nakładać, rozrastać, od siły i kierunku wiatru i oczywiście o tego: czym i w co się rzuci.
Należy też pamiętać, że zdarzają się bumerangi →aneks→ oraz że z nie z każdego ''szarego kaczątka'', wyrasta ''piękny łabędź ': D :~) Pozdrawiam→5
Dziękuję za ponowne u mnie zawitanie! :)
I do rzutu biodrowego Szpilki, dołączmy rzut bumerangiem Dedo. Zresztą... Chyba wszystkie rzuty w jakimś stopniu to bumerangi...
Pomyślałam o swojej dziecięcej zabawie. Nad Skawą niegdyś czystą krystalicznie :)
A ja z żalem muszę przyznać, że nigdy nie byłam dobra w rzucaniu...
Dzięki za wizytę!
Wszystko przez kaczki ? no ale drób to drób
Co prawda to prawda... :))
(...)Słowo wpada w morze słów, jak kamień w wodę,
Krążek myśli pozostawi, brnąc na dno -
Mimochodem, mimochodem
Krążek myśli, brnąc na dno.
tak za Jackiem ;-)
Oo, bardzo pasi :)).
Dzięki za odwiedziny!
Szkoda, że mój komentarz nie wykończył nocą
Tam min. chodziło ? on kaczki ?
Nie jestem w temacie, ale nocne wykaczkowanie znam :)).
Dzięki za obecność.
Codzienna walka z przetrwaniem. Trwanie i dążenie do doskonałości. Trzeba dobrze umieć uderzać i wierzyć w zwycięstwo. Radykalne i mocne współgranie ze swoim wnętrzem przynosi rezultaty. Po każdym rzucie kamieniem pozostaje niesmak. Potem już tylko szybkie odbicie. Im lepszy rzut, tym głębsze blizny (kręgi).
Pozdrawiam
Zgadza się, po każdym rzucie zostaje niesmak, chociaż - ponoć można się przyzwyczaić...
Dziękuję za wizytę!
Tjeri hihihi
Tjeri wyszedł ci erotyk! Walenie kaczki, aż kręgi lecą hihihi
Grzegory, pewnie padłabym po Twoim komencie ?, ale kiedyś Hypokryta stwierdził, że to wiersz o masturbacji ?. Dzięki za wizytę!
Kręgi są odwieczne jak prastare wartości niezależnie od mocy rzutu i techniki. Podobało się. Pozdrowienia!
Racja. Odwieczne i pewne. Dziękuję za komentarz! :)
Tak jak w jednym z dowcipów z brodą: Dlaczego kiedy wrzucam do wody kwadraty, po wodzie rozchodzą się kręgi?
Czyli jakikolwiek obiekt wpadnie nam w ręce do rzucania, pomijając, że możemy sami sobie zrobić krzywdę, po czasie i tak zostaną tylko kręgi. Doświadczenia z przeszłości, wspomnienia...
Dziękuję za koment! Tak - nic co się stało, się nie odstanie...
Utwór w stylu dawno przebrzmiałym, bez osobistych konotacji i uczuć, czyli pierdu, pierdu ogólne.
Dochodzą trywialne i dziś już śmiesznawe "serca gorejące", "ostatecznie rzuca się", "kamień musi być przedłużeniem", "po wszystkim zostają kręgi" itd, itp.
Ktoś nie ma kompletnie wyczucia, umiejętności, talentu, a takie teksty mogą być zajefajne tylko w lewackich pismach, które mają kasę od Sorosa, ale kompletnie nie mają animatorów dobrej poezji.
Czyste lewactwo na niskim poziomie.
Oo, znowu Bogumił przesadził ze środkiem przeczyszczającym? :))
Ulżyło?
Aa! "Serca gorejące" - miodzio. Pasują do Ciebie. :))
Tjeri o sto procent lepsze od tych kamiennych kręgów. Takie to ciężkie i niepoetyckie, że aż mdli jak się czyta.
Antonina - cieszę się i zdrowia życzę :))
Antonina
a Bogumił! Na mdlenie dobry jest imbir. Polecam.
Tjeri ja również, pa, to lecę opowiedzieć dzieciom bajeczkę. Zdrówka życzę;)))
Antonina leć! Taki tatuś to skarb prawdziwy!
Co ten idiota powklejał i powypisywał? :)))
Tjeri Tjeri, aż się zatchnąłem ze śmiechu.
Ten gamoń skopiował mój koment u swojego klona, tylko nijak się to ma do Twojego wiersza :)))
Ale debilątko.
Puchacz ano wim.
Biedny Bogumił. Nie wiem dlaczego się kryje. Może sam nie akceptuje swoich upodobań? A tak już po prostu jest - jakaś część mężczyzn, jak on, lubi przebierać się w damskie fatałaszki. Niewiele można poradzić.
No tak, nie pomyślałem o tej opcji zboczenia.
Tu chyba kryją się jego złogi poglądowe i uchynięcia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania