Bo ja jestem
Rozmowy z ludźmi
straszne.
Słowa?
Znaczenia?
Konteksty?
Kto, kiedy, co należy.
No tak, mój umysł
nie wie,
jest aspołeczny.
Nie zna i mimo że krzyczy,
nie dogoni, nie uwieczni.
Zawsze będzie
w tyle
Kroczyć,
słuchać,
milczeć,
uczyć.
Wiedza teoretyczna,
znać? Znam
i co teraz?
Na niej się kończy.
Streszczenia szczegółowe
to wciąż streszczenia
i słowa, ich znaczenia
jakoś też są inne.
Za szklaną ścianą
Oni czekają,
na co?
Uśmiechnięte twarze,
euforia, dostatek?
Płacz, lamentowanie
na ramieniu
Kogoś.
Oparcie. Tam ktoś spada,
a nie, ktoś już go złapał.
Ciepło w klatce
roztapia bariery,
wciąż śliskie drogi,
przecieram oczy.
Może spróbuję?
Komentarze (19)
nie wie,
jest aspołeczny"
Najlepsze linijki! :) Bardzo ładny wiersz, Little. :) 5!
Bardzo fajnie ukazałaś te strzępki naszego codziennego życia. Ten chaos o dziwo nadał wierszowi sporo blasku, chyba to właśnie on zrobił na mnie największe wrażenie, bo mimo że był chaosem, jakoś się wpasował. Pomimo to uważam, że ten wiersz nie jest najlepszy w Twojej karierze, co oczywiście nie znaczy, że zły. Zostawiam 4,5 czyli 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania