Bo nam ludziom wszystko przeszkadza
Na pustkowiu wyrósł biały zawilec
szepce coś do siebie skromnie
minął dzień i dwa
a on nadal chyba szuka towarzystwa
zaczął mówić trochę głośniej
przynajmniej ja słyszę go lepiej
może jestem trochę bliżej
w końcu mówię mu - bądź ciszej
kwiat zaczyna krzyczeć
powtarzam - bądź ciszej
on krzyczy głośniej
proszę, błagam żeby przestał
nie zamierza, nadal krzyczy słowa mi nie znane
wyrwałam kwiata z ziemi
już nie krzyczy, ni nie szepce
on z wiatrem uleciał
ja zaczynam tęsknić, brakuje zawilca
tęsknię jeden dzień i drugi, kolejny i kolejny
sama zamieniam się powoli w proch
a w miejscu mojej śmierci wyrasta nowa roślina
ale juz nigdy nie dane będzie mi się do niej odezwać
Komentarze (12)
Też lubię sobie nieraz pogadać z roślinką, tyle że zieloną.
Witam nowoprzybyłą.
hej hej :))
Egzaltacja okrutna. Mniszkówna by zazdrościła
Czemu tak uważasz? Opisywanie emocji jest chyba w porządku, szczególnie kiedy wchodzą w grę metafory.
AidaTopiPłatkiŚniegu właśnie metafory są ekstraegzaltowane. Wrzeszczący zawilec szczególnie.
.
piliery przykro mi :) może coś innego kiedyś podpasuje, jednak jak nadal chcesz mniej metafor mogę polecić Adama Asnyka lub innego pozytywistę :)
AidaTopiPłatkiŚniegu jeśli twierdzisz, że Asnyk nie używał metafor, to chyba Go nie czytałaś.
piliery nie twierdzę że nie używał, twierdzę, że mniej i nie tak wyolbrzymione
AidaTopiPłatkiŚniegu Inny czas, inna świadomość, inny język. Gdyby ktoś chciał dziś pisać językiem Asnyka byłby śmieszny. Asnyk to nie ponadczasowy, genialny Mickiewicz. Metafory też podlegają prawom logiki i estetyki słowa. niektóre się zużywają, niektóre zmieniają znaczenie, jedne są zabawne, inne stają się śmieszne.
A może to był tulipan? xD
nie wiem, zapytaj :)
https://www.youtube.com/watch?v=GsnAwIbPCjU
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania