Bo seks, to wszystko co mamy
Zobacz, już noc i gwiazdy zniknęły. Mówisz:
Kocham cię kicia. I wiem, że wróciłem do domu.
Podniecasz się goniąc motyle – nigdy ich tyle nie było.
Piwo smakuje marakują, powiedz, że tęskniłaś?
Zbyt długo zabawiłem tam, gdzie nigdy nie powinienem być.
Wybacz malutka, mam takie mieszane uczucia. Tu jest mój dom,
miłość życia, a jednak wciąż czegoś szukam.
Czy aby na pewno wiem, co jest ważniejsze?
Nie sprzedałem duszy, nie skurwiłem ciała, a jednak zdradziłem.
Zrozumiesz to kiedyś, gdy mnie zabraknie – mamy tylko tyle
ile chcemy mieć. Nic więcej, nie mniej. Była tam lalka z przeszłości,
zacięte usta, doskonale skrojony strój. Krynica to moje życie – łkała.
Przytul się, obejmij wiecznego wędrowca, mamy tak wiele, że nikt,
naprawdę nikt, nie jest wstanie tego pojąć. Sama nie wierzysz, że można
wypić za lepszy czas, zamarzyć o locie w kosmos. Wezmę cię dziś
bezdusznie, rozerwę na pół twoje ego, niech skończy się ten czas marzeń,
zapłacz, i poproś o jeszcze.
Komentarze (1)
A seks? Hmmm.. może to go najbardziej sprowadza na ziemię i przypomina przy kim powinien trwać? Tylko dlaczego w tytule jest "wszystko co mamy"?
Any tips? ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania