Boczne wejście
[Trzymaj format.]
Kursor mruga na końcu linijki – trzy kropki już stoją, gotowe jak ENTER.
Ma przejść jedno zdanie.
Ktoś wchodzi bokiem.
Stawia drogowskaz: w lewo.
W samym środku sceny, jakby miał tu pierwszeństwo.
Dwa – „wzniosła chwila”.
Dwa – płacz w tle, pouczenie w świetle.
Cztery – pająk wyciąga lutnię, zwabia muchę, żeby przykryć brak linijki.
Wątek stoi – i nie ma gdzie postawić następnego.
Kropka nie odbija.
Chłód. …i wszyscy wiedzą, kto zrobił przeciąg.
Komentarze (6)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania