Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Bóg arogancji
Jestem starym dziadem. Bogiem, niechętnym do zmian. Pełnym arogancji, zapatrzenia w siebie bucem, naznaczonym starością prekursorem stagnacji. Jestem zgrzybiałym, niedołężnym i chorowitym symbolem antypatii wobec ludzkości i zmianom, przed którymi pragnę się ustrzec.
Moja twarz - potępienie ewolucjonizmu. Potępienie ewolucjonizmu - potępienie różnorodności. Potępienie różnorodności - socjalizm. Jestem bogiem socjalizmu. Jestem bogiem idei, która miała wyzwolić ludzkość i zrewolucjonizować świat. Tymczasem jest to czarno-biały obraz nędzy i rozpaczy, tkwiącej w każdym człowieku. Socjalizm musi zniknąć, ja muszę zniknąć. Stary, zgrzybiały bóg zniknie. Wymagają tego energiczni, młodzi ludzie, chcący zmian i różnorodności. Chcą kapitalizmu i rozwoju.
Biorę nóż, który staje się ciężki niczym kamień Syzyfa. Teraz ja cierpię, bo wiem, że muszę popełnić samobójstwo, aby uwolnić ludzkość. Jeśli zniknę ja, zniknie i cierpienie.
Niestety nie jestem w stanie. Jestem bogiem strachu i podcinam sobie jedynie żyły, z których zaczyna tryskać krew. Ludzkość będzie tak długo cierpieć, aż zda sobie sprawę, że ich ego, ich wewnętrzny stary dziad, to jedynie wymysł i ograniczenie. Zniknie ego - zniknę i ja. Wykrwawię się na śmierć.
Komentarze (12)
Pod względem polonistycznym nie jestem wstanie się wypowiedzieć, jednak tekst daje do myślenia. Będzie kontynuacja? :)
Myślę, że będzie coś z podobnymi motywami.
Nowa krew na opowi? Czy kolejna odsłona weterana? :]
Mam skojarzenie z opkiem mirka. Całkiem :)
Nowa krew :P
Z mirkiem nie ma to nic wspólnego.
I dobrze, bo dla mnie przekombinowane.
Bardzo fajny, przemyślany wywód. Znoszący wpisane sprzeczności :)
Ale, ale chyba tylko wtedy, gdy Ego ograniczymy do potrzeby "zmiany i różnorodności". Hm, a może faktycznie można wpisać przejawy zaznaczania się, dominacji, ambicji w te dwie potrzeby?
A najśmieszniejsze w tej mini jest to, że faktycznie świecki socjalizm jest idealnym systemem dla mega EGO.
5.
Pozdr. :)
"Jestem zgrzybiałym, niedołężnym i chorowitym symbolem antypatii wobec ludzkości i zmian(om), przed którymi pragnę się ustrzec. Jeśli "ludzkość" to >jej< ego, >jej< wewnętrzny dziad. Chyba że >ludzie<
" ich ego, ich wewnętrzny stary dziad, to jedynie wymysł i ograniczenie. Zniknie ego - zniknę i ja." Przetłumaczmy - bo zdaje się że nie wszyscy (w tym i autor) nie rozumieją: ich ja, ich wewnętrzny stary dziad, to jedynie wymysł i ograniczenie. Zniknie ja- zniknę i ja. Prawdopodobnie użyłeś(aś) "ego" w znaczeniu wczesnofreudowskim jako "ja" niewykształcone, dziecięce, egoistyczne. Freud szybko zrezygnował z takiego znaczenia tego słowa. Dziś mówiąc o ego powinieneś je dopełnić: jakie?
Dzięki za uwagi. Co do "ego" to chodzi o znaczenie filozoficzne. W nurtach wschodnich "ego" to identyfikacja ze światem fizycznym, co jest iluzją. Jeżeli by Cię to ewentualnie interesowało to możesz poczytać o non-duality, adwajcie - tego typu klimaty.
Meroz Dzięki. Mam to już za sobą. :)
Nie wiem, trudno mi się wypowiedzieć co do tego tekstu. Bóg, którego niejako stworzyli ludzie i który będzie istniał dopóki go nie odrzucą. Taki trochę nieoczywisty obraz samozagłady.
Siemka, ciekawi mnie dlaczego bohater - bóg - podcina sobie żyły jednocześnie twierdząc że nie potrafi się zabić? Taka moim zdaniem sprzeczność, może się czepiam, jeżeli tak to przepraszam :) Ogólnie ciekawy i skłaniający do zastanowienia tekst :)
Dobre, ale mam mieszane uczucia - dość mocno stronnicze
Nie żebym sam taki nie był
Zostawiam 4
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania