Bóg stworzył ich mężczyzną i kobietą
Bóg stworzył niebo morza i ziemię
a na niej ludzi w raju wspaniałym
z żebra mężczyzny piękną kobietę
żeby w miłości się rozmnażali.
Dziś człowiek podły prawa stanowi
chce zniszczyć boskich przykazań ślady
tych co są wierni Dekalogowi
stawia przed sądy i trybunały.
W mediach prym oszust i gnida wiedzie
byle kanalia ma tam programy
co było wczoraj szkaradnym grzechem
łotry wynoszą na piedestały.
Tęczowe Czeka znów sieje terror
sen o bolszewii dawnej się ziścił
bo dla nich cytat z Pisma Świętego
to podżeganie do nienawiści.
Lecz przeżyliśmy przecież nie jedno
atak nazistów sowiecką kaźnie
więc można twierdzić prawie na pewno
że przeżyjemy też terror błaznów.
Za cytowanie Pisma Świętego, a w szczególności słów z listu św. Pawła do Rzymian na temat homoseksualizmu, parlamentarzystka z Finlandii pani Räsänen została oskarżona o mowę nienawiści i stanęła przed sądem.
Komentarze (94)
Sorry źle mi się wcisnęło
ojej Tobie też? :D
Sorry mi też się źle wcisnęło;)
Wpisuję się po tym trollu, który tak naiwnie i ordynarnie się ujawnił, pojawił.
Dodam tylko link
https://www.vaticannews.va/pl/swiat/news/2018-07/silvana-de-mari-lgbt-wlochy-wolnosc-medycyna.html
Tak przypadków homoterrroru jest w Europie coraz więcej Grain. To przykry że biorą w tym udzisł zdegenerowani politycy,
W Polsce też próbował ten zakłamany polityczny ruch wspierany miliardowym dotacjami zagranicznymi atakować wiele osób mówiących odważnie prawdę. Choćby słynny atak elgiebetów na profesora Nalaskowskiego, wzorowany na nazistowskich nagonkach na przeciwnikach III Rzeszy.
https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/608034,nalaskowski-lgbt-hejt-zawieszenie-afera.html
Noico
Albo proces o obrazę uczuć religijnych dla faceta, który wszedł w czapce do kościoła. Istny ciemnogród. Im szybciej się zlaicyzujemy, tym lepiej. Na szczęście, to już się dzieje.
Niektórych stworzył Bogumiłami, bo bardzo umiłował karać ludzkość.
Bruderszaftu śmieciu chyba z tobą nie pił.
To straszna kara porównywalna do Sodomy i Gomory :)
pansowa, Tam zagłada przyszła względnie szybko, tu męki podzielił nam na raty.
Noico, https://www.opowi.pl/bogumil-wierszyk-pierwszy-a74901/
yanko wojownik 1125 Tyż prawda.
Coś tu chyba się nie zgadza,
żeber u płci jednakowo,
kit misyjna wciska władza,
kit dziś trzeba wciskać z głową ??
Choć nie wiadomo
nic na pewno
Adam miał pono
zbędne żebro.
Noico
Hahahahahah, toś się wspiął na wyżyny riposty, congratulation ??
Adam był przecież prototypem,
z którego stwórca wziął kobitę.
Noico
coś prototyp się nie udał,
przeca chłopy żadne cuda,
jeden pijak i bradziaga,
drugi w nocy niedomaga ?
Szpilka
Niedoróbki Pan usunął
trochę dodał nieco ujął
choć prototyp się nie udał
z żebra stworzył istne cudo.
Noico
lej nam miodek na serducha,
niech prototyp baby słucha ?
Noico wiadomo z czego ciebie stworzył, ale nie chce się brzydko wyrażać
Komplementy na serduszko
miłe są niewieścim uszkom.
Puchaczu przecież słyniesz tutaj z delikatności, wyczucia i taktu, nie pomogły kruszynki małe i duże to znowu dowaliłeś z panasowy.
Noico fakt czyli z uja adamowego jesteś
Szpilka nawet dobry wierszyk szpilko. I niestety masz rację, my chłopy jesteśmy nieudane. Powinniśmy wasz całować po butach.
Marek Adam Grabowski hm, jest wiele atrakcyjniejszych miejsc od butów, gdzie można kobitki całować;)))
Trzeba być nieźle popapranym, aby własne klony innym przypisać cyganie?
Tak, dla jasności w Księdze rodzaju mamy dwa opisy stworzenia. Według jednego Adam był pierwszy, a według drugiego byli stworzeni razem. Księgi rodzaju nie można intepretować literalnie, co nie znaczy, że nie jest ona książką opisującą fakty.
Pucio ale czy my na to zasługujemy.
Marek Adam Grabowski no ba, jak najbardziej, jak nie my, to kto?
pansowa do własnych braciszków nie chcesz się przyznać, wstyd cyganku?
Noico ty faktycznie z *uja jesteś poczęty świrze?
Poróbmy trochę dymu. Ktoś u mnie ostatnio robił.
Ale ty tego potrzebujesz. Żebraniny o cień zainteresowania.
Marek
Łojtam, łojtam, to tylko takie podśmiechujki, wrzuć na luz - chłop bez baby jakiś słaby, baba bez chłopa żyje na opak ??
pansowa ty chyba własne fobie i urojenia uwielbiasz przypisywać innym, żartownisie???
Noico żebramy Celinko, żebramy...?
pansowa akurat moja twórczość broni się sama i budzi zainteresowanie, w przeciwieństwie do twojej, bez dziesiątków twoich klonów u mnie też daje sobie świetnie radę.;)))
Szpilka To miło mi. ? Ale mimo wszystko to wy jesteście silniejsza płeć, a na pewno ty jesteś silna. A w ogóle wszedłem tu, tylko po to żeby się tobie podlizać.
Marek
Aha, a dyć ja nie zapomniałam, ino roboty mam huk, ale niebawem zawitam u Ciebie ?
Szpilka Ta bardzo mi miło. Zawsze w Kościach Wielkich jesteś mile widziana.
Marku, zdrajco rodu męskiego, myślałem że przyszedłeś pochwalić mój wiersz;)))
Noico przyszedłem dla Szpiki. Ale zapewniam, że przeczytałem twój wiersz.
No i jaką masz opinię na temat, na który piszę. Chciałem ukazać, jak prymitywne media elektroniczne kształtują dzisiaj gusty tłumu oglądaczy wszelkiego rodzaju przekaziorów elektronicznych.
Noico napisałem na dole. Przepraszam, że nie stworzyłem od razu komentarza. Wynika to z mojego roztargnienia.
Marku, wybaczam;))) Kobiety ważniejsze. Dla nich czapki z głów. Rozumiem.
Noico żebramy Celinko, żebramy?
Boguś, a słyszałeś o tym księdzu, co pluł się na LGBT, a odkryto, że molestował czterech facetów?
Wierzę, ci na słowo, ale nie znam sprawy. Mógłbyś doprecyzować o kogo chodziło?
Marek Adam Grabowski
Prokuratura Rejonowa w Rypinie zakończyła śledztwo w sprawie Henryka K., księdza oskarżonego o molestowanie czterech mężczyzn. Akt oskarżenia skierowano do sądu.
SwanSong Dzięki! Najciemniej jest pod latarnią.
Nawiązujesz do głośnej i bulwersującej sprawy. Czy taka forma sprzeciwu jest właściwa, nie wiem, ale dobrze, że poruszasz ważne tematy. Pozdrawiam bez oceny
Grain dał przykład jeszcze głośniejszej sprawy, jakaś prymitywna elgiebetowska dzicz ciąga po sądach znanego profesora. U nas też była taka sprawa z wykładowczynią którejś uczelni na Śląsku, na którą donieśli podobno jej studenci ogłupieni przez medialną propagandę.
https://www.vaticannews.va/pl/swiat/news/2018-07/silvana-de-mari-lgbt-wlochy-wolnosc-medycyna.html
Noico wolność słowa, jest rozumiana bardzo wybiórczo.
Marku, w przypadku tego lekarza to już zamach na badania naukowe, oni już zastraszyli lekarzy, że boją się w zasadzie wypowiadać i prowadzić badań na temat prawdziwej natury homoseksualizmu.
Marek Adam Grabowski, Panie Marku ta wolność wypowiedzi została zrównana z tłumaczeniem ,, a bo był pijany". Wolność wypowiedzi to także bezkarne lżenie /w imię tejże wolnośći/, nadużywanie czyichś uczuć, nietykalności. Jakaś babcia mówiła, że chamom nie podaje się nawet pala bo zechcą
całą nogę Hołownia pierdoli, że jeżeli jedna osoba chce zdjęcia krzyży to należy zdjąć, bo taka jest demokracja To on kuźwa matematyki nie miał, ułomek ułamków nie przerabiał - o logice już nie wspomnę.
Grain, bo choć to trudno sobie wyobrazić i objąć rozumem, ale istnieje elektorat wielokrotnie głupszy od tego głosującego na Platformę Oszustów. To elektorat tzw. lewicy i różnych efemeryd tworzonych ad hoc przed każdymi wyborami, czyli partii typu Przyjaciół Piwa, Kukiz15, Petru, a ostatnio jajogłowca bezmózgowego z tefałenu Wujowni. Trudno jednoznacznie ostrzygać kto jest głupszy, czy tenże elektorat, czy przywódcy partii, na które oni głosują. Jajko, czy kura?
mi nie idzie o elektorat ale o bezrefleksyjną głupotę, zachłystywanie się wolnością - odsyłam do filmowego dzieła Widmo wolności
Wiem, to taki zbiorek absurdalnych historyjek, chyba za inteligentne dla masowego odbiorcy.
Ja mam takie pytanie.
"Bóg stworzył niebo morza i ziemię
a na niej ludzi w raju wspaniałym
z żebra mężczyzny piękną kobietę
żeby w miłości się rozmnażali"
I oni mieli dwóch synów.
Skąd się wzięła reszta ludzi?
Mieli trzech!
Oj, nie czytał Refluks dawno Biblii, zresztą ja też ze trzydzieści lat temu, ale pamiętam, ilu mieli.
Abel, Kain, Set.
Kain po zaszlachtowaniu Abla i otrzymaniu piętna, które czyniło go nietykalnyum, poszedł i wziął sobie żonę spośród ludków, co już mieli struktury plemienne - przecież pisze, że nikt tego nie zauważa...
Oni nie byli pierwsi - Adam i Ewa, oni byli wybrani, może nowi, byli dziełem konkretnego boga po prostu, ale pośród innych.
Rdz, 4, 17 "Kain zbliżył się do swej żony, a ona poczęła i urodziła Henocha."
Ant, No, co daje szóstka z religii...
Ten wers świadczy o tym, że po tym jak Bóg wygnał Kaina z ogrodu Eden, ten poznał jakąś kobietę, zapewne w "kraju Nod, na wschód od Edenu", gdzie się udał po wygnaniu.
Ant, Coś obecnie w biblii jest pominięte (wiadomo, że wiele), miałem taką z okładkami zniszczonymi - kurdę - może była prawosławna albo ewangelicka? Gdzie było napisane z jakiego plemienia wziął sobie żonę.
Gdy zapomnisz jak było, będę ci wklejał pod każdym tekstem:
Patriota godzinę temu
Aha, Akwadar, ta historia stadniny, którą wkleiłeś to nie do końca jest prawdziwa. Pewna część koni musiała być ewakuowana w innym kierunku już wcześniej, tam były konie ówczesnych wipów, jak napisałem wyżej Rydza - Śmigłego, czy też Rómmla i pewnie inne. Tych koni nie można było ewakuować do Rumunii, czy gdziekolwiek na wschód według widzimisię ówczesnych zarządzających stadniną. Część stada była ewakuowana w kierunku Polski centralnej, co potwierdzają dwa źródła, które wkleiłem pod tekstem, ale także tekst zamieszczony na stronie Muzeum Historii Polski.
Decyzję o ewakuacji podjęto po zbombardowaniu stadniny przez Niemców.
Tu masz tekst Muzeum Historii Polski i tam jest napisane również, że konie były ze stadniny w Janowie.
http://muzhp.pl/pl/c/2227/nigdy-nie-zdjal-munduru-80-lat-temu-zginal-hubalOdpowiedz
•
Akwadar 41 min. temu
W jakim kierunku? Na jakiej podstawie podważasz wiarygodność wklejonych przez mnie materiałów?
Opierasz się na tym fragmencie: "1 października w pierwszej potyczce z Niemcami oddział odbija konie zabrane ze stadniny w Janowie Podlaskim, wśród nich dwa należące do wodza naczelnego Rydza-Śmigłego."? Może jednak coś więcej - ile sztuk, która część stada, w kierunku polski centralnej, tzn gdzie?Kiedy zbombardowano stadninę? Zabudowania doznały uszczerbku podczas działań wojennych, hodowla też, ale w trakcie wojny to zwykła rzecz, jakkolwiek to brzmi.
Ostatni raz tłumaczę i więcej nie mam zamiaru:
"Po wybuchu II wojny światowej, po wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej we wrześniu 1939 r., większość janowskich koni zaginęła, stadnina została zrabowana i zniszczona. Potem w czasie okupacji niemieckiej odbudowano hodowlę. W latach 1940-44 komendantem stadniny był znawca koni Hans Felgibel.
Kiedy zbliżał się front wschodni w lipcu 1944 r. Niemcy rozpoczęli ewakuację koni. Najpierw zostały one przetransportowane koleją w okolice Drezna, gdzie stały do lutego 1945 r. Dalsza ewakuacja stadniny odbywała się pieszo do Torgau nad Łabą, skąd w marcu konie zostały przetransportowane koleją do majątku Nettelau, położonego na południe od Kilonii.
Wywieziony wtedy do Niemiec jeden z doskonałych ówczesnych ogierów Witeź II, został zabrany do Stanów Zjednoczonych przez gen. George'a Pattona. „Z jednej strony był to uszczerbek dla stadniny, ale z drugiej strony ten ogier Witeź II rozsławił polską hodowlę w Stanach Zjednoczonych i to bardzo poważnie przyczyniło się do tego, że kupcy amerykańscy zaczęli przyjeżdżać po konie arabskie właśnie do Janowa” – powiedział Pietrzak.
Z Kilonii konie wróciły do Polski w 1946 r., a od 1950 r. kilkadziesiąt z nich znowu znalazło się w Janowie, gdzie odbudowano zniszczone stajnie. Stadnina od tamtego czasu systematycznie się rozwija aż do czasów współczesnych."
https://dzieje.pl/wideo/dzieli-z-polska-burzliwe-losy-stadnina-w-janowie-podlaskim-swietuje-200-lecie
Żeby nie było, materiał opublikowany w 2017 r czyli już za twoich ulubionych rządzących.
Moja rada - zostaw już w spokoju biednego majora, który przez przypadek trafił na garstkę koni rozproszonych podczas ewakuacji i zajmij się, chłopie, pisaniem wierszyków, to bezpieczne i nie wymaga wiedzy.Odpowiedz
•
Patriota 32 min. temu
Akwadar to nie była garstka rozproszonych koni ale część stadniny, z końmi kilku ówczesnych wipów, teksty o bombardowaniu w pierwszych dniach września już ci wklejałem. To były wspomnienia pracownika. Ktoś kto pisał tekst, który cytujesz, po prostu bardzo go spłycił.Odpowiedz
•
Akwadar 31 min. temu
i jeszcze jeden link, gdybyś jeszcze czegoś nie zrozumiał:
https://dzieje.pl/rozmaitosci/200-lat-stadniny-w-janowie-podlaskimOdpowiedz
•
Akwadar 31 min. temu
Patriota podaj link do szczegółów ilości koni i do wspomnień.Odpowiedz
•
Akwadar 30 min. temu
Patriota wklej fragment o zbombardowaniuOdpowiedz
•
Patriota 30 min. temu
Według relacji tychże pracowników, udało się odzyskać tylko 1 - słownie jedną klacz zarodową. To faktycznie dużo. I jakby co, bolszewicy byli wtórnymi sprawcami rozwalenia stadniny, po prostu wykorzystali nadarzającą się okazję, a głównymi byli Niemcy, bo to oni rozpoczęli tę barbarzyńską wojnę.Odpowiedz
•
Akwadar 30 min. temu
Patriota link lub fragmentOdpowiedz
•
Patriota 25 min. temu
Odnajdę ci to później, a tu masz relacje, że to była całkiem nowa stadnina, bo z poprzednich została jedynie jedna klacz, która nie pozwoliła wyprowadzić się rabusiom z boksu. Też ciekawy link, Araby ku chwale Trzeciej Rzeszy.
https://histmag.org/Araby-ku-chwale-Trzeciej-Rzeszy-22622Odpowiedz
•
Patriota 16 min. temu
A tu masz o zbombardowaniu stadniny:
…W dniu 1 września 1939 r. praca w stadninie zaczęła się o godz. 4.00, jak każdego dnia w okresie letnim. Około godz. 5.00 dały się słyszeć silne i liczne detonacje… O godz. 7.00 już powszechnie było wiadomym, że te wybuchy to bomby niemieckiego lotnictwa rzucone na Podlaską Wytwórnię Samolotów (PWS) w Białej Podlaskiej, że zaczęła się druga wojna światowa… W dniu 4 września w godzinach popołudniowych, kiedy konie były już w stajniach, niemieckie samoloty zaatakowały obiekty stadniny i stada. Ostrzelane zostały stajnie z broni maszynowej, samoloty zrzuciły kilka bomb - zresztą niecelnie. Pociski karabinowe uszkodziły dachy i wybiły kilkanaście szyb. Nikt z ludzi ani koni nie doznał żadnych obrażeń... W dniu 8 września wszystkie instytucje płatne z budżetu (a więc i PSK i PSO) otrzymały polecenie wypłacenia trzymiesięcznego wynagrodzenia z góry i bez żadnych potrąceń. Równocześnie stadnina i stado otrzymały polecenie z Ministerstwa Rolnictwa przygotowania się do ewakuacji…
https://swiatkoni.pl/202-lata-temu---historia-janowskiej-stadniny
I to nie jest jedyny link.Odpowiedz
•
Akwadar 15 min. temu
Patriota no przecież o tym cały czas piszę! Ale na bazie jakich koni? Źrebiły się półroczne albo roczne klacze wyhodowane już przez okupanta? Czy ty wiesz o czym piszesz? Z czegoś musieli odbudowywać stado, nie wydrukowali przecież w 3d.
"Nie wolno pominąć fundamentalnego faktu: otóż, gdy Niemcy wkroczyli do Janowa, sławionej przez Money.pl „hodowli wspaniałych polskich arabów” już tam nie było, bo niemal wszystkie konie – prócz jednej klaczy, siwej Najady, która nie pozwoliła wyprowadzić się z boksu – zostały zrabowane przez Armię Czerwoną, zaginęły bądź zginęły w 1939 roku.
Tak opisywał Andrzej Krzyształowicz kres janowskiej stadniny, gdy po trwającej czternaście dni dramatycznej ucieczce, będącej skutkiem napaści Niemiec, a następnie Sowietów na Polskę, ocalałe, choć potwornie zmęczone i poranione konie powróciły do macierzystej stajni:
A więc wróciły, nie wszystkie ale część wróciła.
„3 października na sygnał, dany ręczną syreną pożarową przez żołnierzy radzieckich, na teren stadniny i stada wpadło kilkuset mieszkańców wiosek położonych za Bugiem. W pierwszym rzędzie rozgrabione zostały konie, zabierane ze stajen w straszliwym chaosie, wyrywaniu sobie koni itd. (…) Po koniach przyszła kolej na uprzęże, siodła i wszystko to, co było w stajniach. Tłum szalał, pławił się w grabieży, kradł i niszczył to, co było «solą w oku» przez 20 lat niepodległości Państwa Polskiego. (…) Kiedy już zabrakło do grabieży dóbr stadniny i stada, zaczęto okradać mieszkania, naprzód kierownika stadniny, koniuszego itd. (…) teren stadniny i stada ogierów robił wrażenie olbrzymiego śmietnika. Stajnie częściowo bez pokrycia dachowego, bez drzwi, okien, boksów, ogrodzenia porozbierane, szpalery połamane, rozjeżdżone, popioły po ogniskach, wszędzie pełno porozrzucanych śmieci, siana, słomy i obornika”.
Czytaj więcej: https://histmag.org/Araby-ku-chwale-Trzeciej-Rzeszy-22622
Przeczytaj tę książkę cał, a potem się wypowiadaj.Odpowiedz
•
Akwadar 14 min. temu
Patriota całą Polskę wtedy bombardowano, ale stadnina nie została zniszczona.Odpowiedz
•
Patriota 12 min. temu
Akwadar stada zostały ostrzelane, a na stadninę zrzucono bomby, ona była celem. No chyba nie to cię martwi, ze nie pozabijali wówczas koni. Powybijano szyby w obiektach, poniszczono dachy.Odpowiedz
•
Patriota 9 min. temu
Akwadar a na bazie jakich koni odnowiono stadninę tego ci nie odpowiem. Oni mogli wówczas wejść gdziekolwiek i zarekwirować konie, może z jakiejś innej stadniny, która nie odniosła takich zniszczeń.Odpowiedz
•
Akwadar 8 min. temu
Patriota nie manipuluj, bo faktów nie zmienisz. nie wybieraj tylko odpowiadających ci fragmentów. Wklejaj wszystko.
"Rok 1939 …
Wybuch II wojny światowej brutalnie przerwał 20-letni okres pracy hodowlanej, która podziwiana była daleko poza granicami Polski. Naoczny świadek i czynny uczestnik wydarzeń tragicznych dni września 1939 r. Andrzej Krzyształowicz opisuje dzień po dniu heroiczne wysiłki janowskiej załogi dla ratowania powierzonych im koni. Tu ograniczymy się do kilku fragmentów jego wspomnień:
…W dniu 1 września 1939 r. praca w stadninie zaczęła się o godz. 4.00, jak każdego dnia w okresie letnim. Około godz. 5.00 dały się słyszeć silne i liczne detonacje… O godz. 7.00 już powszechnie było wiadomym, że te wybuchy to bomby niemieckiego lotnictwa rzucone na Podlaską Wytwórnię Samolotów (PWS) w Białej Podlaskiej, że zaczęła się druga wojna światowa… W dniu 4 września w godzinach popołudniowych, kiedy konie były już w stajniach, niemieckie samoloty zaatakowały obiekty stadniny i stada. Ostrzelane zostały stajnie z broni maszynowej, samoloty zrzuciły kilka bomb - zresztą niecelnie. Pociski karabinowe uszkodziły dachy i wybiły kilkanaście szyb. Nikt z ludzi ani koni nie doznał żadnych obrażeń... W dniu 8 września wszystkie instytucje płatne z budżetu (a więc i PSK i PSO) otrzymały polecenie wypłacenia trzymiesięcznego wynagrodzenia z góry i bez żadnych potrąceń. Równocześnie stadnina i stado otrzymały polecenie z Ministerstwa Rolnictwa przygotowania się do ewakuacji…
W dniu 10 września wyszły z Janowa ogiery PSO. Każdy masztalerz jadący konno miał przy boku drugiego ogiera. Do wozów, do których zaprzęgnięte były ogiery uwiązane były jeden lub dwa dalsze ogiery… Znacznie gorzej przedstawiała się sprawa prowadzenia klaczy ze źrebakami i młodzieży, ok. 100 klaczy i 150 sztuk młodzieży trzeba było prowadzić w ręku… Zgłosiło się wielu chętnych do prowadzenia koni …W dniu 11 września ok. godz. 17 wyszło ze stadniny w kierunku południo-wschodnim ok. 260 koni i 19 wozów konnych. Kierownik stadniny wspólnie z kierownikiem zakładu treningowego postanowili: marsze tylko nocą celem uniknięcia ataków lotnictwa niemieckiego, możliwe tylko bocznymi drogami ze względu na kopyta niekutych koni, długość jednego etapu 20-30km…
Najtrudniejszy był pierwszy dzień marszu… Po przejściu kilkudziesięciu kilometrów bocznymi drogami stadnina chcąc przekroczyć rzekę Krzynę, musiała przejść odcinek ok. 2km szosą bitą. Do szosy kolumna doszła ok. godz. 1 w nocy... Kolumna stadniny miała ok. 2km długości, użytkownicy szosy powinni byli przepuścić całą kolumnę. Niestety tak się nie stało. Po wyjściu na szosę ponad połowy koni jeden z niecierpliwych kierowców wojskowej ciężarówki włączył światła i na sygnale zaczął wyprzedzać będące na szosie konie. Wystarczyło, że jedna czwórka młodych koni spiętych ze sobą wyrwała się prowadzącemu i galopowała przed jadącą tuż za nią ciężarówką. Tętent koni galopują¬cych, światła samochodu, warkot silnika płoszyły mijane konie, które przestraszone wyrywały się prowadzącym… Był to pierwszy tragiczny moment w czasie ewakuacji stadniny. Po przejściu mostu pomimo ciemności zos¬tał zrobiony remanent wśród koni. Ustalono, że tej nocy uciekło ponad 80 koni w różnym wieku, przeważnie młodzież. Ze starszych koni zginęła jedynie ze źrebakiem córka Kuhailana Haifi Oda… Wzdłuż dróg były zasieki; w następnych dniach duże nie¬bezpieczeństwo dodatkowo powodowały konie, które się wyrwały i biegały wzdłuż lub w poprzek kolumny, nierzadko ciągnąc za sobą przyczepiony do nogi lub ogona kawałek drutu, czasem nawet z przyczepionym wyrwanym z ziemi słupkiem. Sytuacja stawała się dramatyczna, gdyż coraz więcej koni biegało płosząc te jeszcze trzymane przez prowadzących. Z nastaniem świtu sprawę opanowano; kilkanaście koni było pokaleczonych trzeba bvło zgładzić 3 konie starsze ze złamanymi nogami. Wśród tych ostatnich była siostra Kaszmira Laka (Farys-Hebda). Ofir tak sobie zaplątał tylne nogi, że upadł, tylko dzięki spokojnemu zachowaniu można było go z drutów uwolnić….
Po kilku dniach dotarła do stadniny wiadomość, że armia radziecka wkroczyła do Polski! Decyzja - powrót!… Kierownik stadniny dowiedział się, że wojska radzieckie znacznie zbliżyły się do stadniny i przysłowiowo „depczą jej po piętach". Wobec tego postanowił ostatnie dzielące stad¬ninę do Janowa 80km pokonać bez dłuższych postojów… Do Janowa konie doszły (niektóre prawie dowlekły się) 25 września o godz. 3.30. W ciągu 14-dniowej wędrówki przeszły około 350km… Tydzień od 25 września do 1 paź¬dziernika minął raczej spokojnie. Konie trochę odpoczęły, odjadły się, lekarz częściowo zaleczył rany. Jedynie od czasu do czasu przyjeżdżał jakiś oficer radziecki na kulawym, chu¬dym koniu, zabierał w zamian ze stadniny ogiera z siodłem sportowym. Zakaz rekwizycji koni stadniny i stada wydany na prośbę kierownika stadniny przez radzieckiego komen¬danta rejonu, został podarty przez pierwszego, któremu go pokazano… 2 października stacjonujący między stajniami oddział radziecki sprowadził ludność zza Buga i wspólnie z nią wyprowadził za Bug (promem) wszystkie ogiery stada, czo¬łowe ze stadniny i z zakładu treningowego. Nie potrzebne były spisy, wykazy, birki - konie zabierano w największym jak można sobie wyobrazić bałaganie i rozgardiaszu. Po zapad¬nięciu zmroku na terenie stadniny zostali tylko żołnierze radzieccy koczujący na dworze. Teren oświetlali i sami się grzali ogniskami, na które początkowo brano ogrodzenia wybiegów i pastwisk, a w miarę jak ich zabrakło urządzenia stajenne (ściany boksów, drzwi, okna itp.)… 3 października na sygnał dany ręczną syreną pożarową przez żołnierzy radzieckich na teren stadniny wpadło kilkuset mieszkańców wiosek położonych za Bugiem. W pierwszym rzędzie rozgrabione zostały konie, zabierane ze stajen w straszliwym chaosie… Po koniach przyszła kolej na uprzęże, siodła i wszystko to, co było w stajniach i w gospodarstwie. Tłum szalał, pławił się w grabieży, kradł i niszczył to, co było „solą w oku" przez 20 lat niepodległości Państwa Polskiego… Od dnia 10 października nastał całkowity spokój na terenie stadniny, która robiła wrażenie olbrzymiego śmietnika… W stajniach została jedynie Najada (Fetysz- Gazella II), siwa, urodz. 1932r., która nie pozwoliła się wyprowadzić z boksu rabującym konie. W nocy zabrał ją gospodarz z sąsiedniej wioski i później wróciła do stadniny.
Pierwszy etap historii janowskiej stadniny zakończył się po ewakuacji koni w głąb carskiej Rosji w 1915r. Drugi w dniu 10 października 1939r., kiedy nie było w stajniach żadnego konia, a wszystkie urządzenia były zniszczone. Tak smutnie zakończył się wspaniały rozwój stadniny w okresie międzywo¬jennym.
13 października w godzinach popołudniowych pojawiły się w stadninie pancerne wozy niemieckiego Wermachtu. Niemcy byli zaskoczeni, że armia radziecka sprzątnęła im „sprzed nosa" konie, a obiekt zostawiła prawie doszczętnie zrujno¬wany… Do pracy zaangażowano wszystkich masztalerzy… W tym też okresie został wydele¬gowany na teren powiatu Biała Podlaska koniuszy stadniny Stanisław Więcek, w celu odnalezienia koni zgubionych podczas pierwszego etapu ewakuacji wrześniowej. Wyznaczona została nagroda, początkowo w wysokości 250 zł, a następnie 500 zł za oddanie janowskiego konia... Po remoncie najmniej zniszczonych stajen tzw. czołowej i wyścigowej w dniu 19 grudnia wojskowymi samochodami zostały przetransportowane do Janowa pierwsze konie z tych znalezionych. Było ich 21. Wśród koni zgubionych w pierwszym dniu ewakuacji stadniny i odnalezionych przez koniuszego St. Więcka znalazły się między innymi: Trypolis (Enwer Bey - Kahira), siwy, 1937r., Wielki Szlem (Ofir - Elegantka), gn., 1938r. i Witraż (Ofir - Makata), gn. 1938r.Te trzy ogiery, używane podczas wojny jako czo¬łowe, walnie przyczyniły się do odbudowy hodowli konia arabskiego w Polsce po II wojnie światowej. Tak się zaczęła ponowna odbudowa hodowli w janowskiej stadninie. Dalsze znale¬zione konie, przychodziły w ciągu 1940r. W styczniu 1940 r. przyszły do Janowa pierwsze ogiery ze stad ogie¬rów w Prusach Wschodnich. Niemiecka komenda stadniny i stada, poza masztalerzami, zatrudniła przedwojennych rze¬mieślników, a także na stanowiskach technicznych asysten¬tów kierownika Stanisława Pohoskiego i Tadeusza Mar¬chowieckiego…
... do 1945 roku
Ze stada 32 klaczy zarodowych z 1939 r. pozostała w Janowie jedynie Najada; niemieckie raporty podają, że odnaleziono dwie roczne klaczki Wierną i Wilgę oraz źrebię od klaczy Makata – Zalotną. Ogrom strat jakie poniosła stadnina obrazuje wykaz koni wpisanych do rosyjskiej księgi stadnej jako „sprowadzone” z Polski w 1939 r., są wśród nich: Gazela II, Bajka, Dziwa, Kewa, Krucica, Makata, Narada i wiele innych (z 32 aż 23!). Niemcom, którzy przejęli stadninę udało się odnaleźć 53 konie, w tym 4 klaczki i 13 ogierków czystej krwi. Stado klaczy odbudowywano zakupami oraz sprowadzaniem klaczy wcześniej wybrakowanych z Janowa; przybyły Norma, Okupacja, Cecylia, Saga, Elsissa, Iwonka III (matka m.in. Bałałajki, babka Bandoli i Baska). W 1944 r. stado matek czystej krwi liczyło 15 klaczy. W okresie okupacji komendantami janowskiej stadniny byli Egon Grimm (1939-1930), Hans Fellgibel (1940-1944) i Oberst v. Bonnet (1944-1945). Największe zasługi dla stadniny miał Hans Fellgibel; nie szczędził sił i środków na odbudowę stadniny i przywrócenie jej dawnej pozycji hodowlanej, otaczał opieką polskich pracowników stadniny. Przy ich pomocy organizował tzw. Hengstparady dla niemieckich żołnierzy i okolicznej ludności prezentując ogiery i klacze „w ręku” , pod siodłem oraz w zaprzęgach. Musiał dobrze zasłużyć się swoją działalnością, bo w 1956 r. został zaproszony do Polski jako gość Ministerstwa Rolnictwa, a jego przewodnikiem był pełniący wówczas funkcję inspektora ZHK Andrzej Krzyształowicz, który w czasie wojny był najpierw asystentem, a później kierownikiem stadniny odpowiedzialnym za sprawy hodowlane. Przedwojenny hodowca, twórca janowskiego stada Stanisław Pohoski aż do swojej śmierci w 1944 r. przebywał w Janowie i dzielił się swoim doświadczeniem; jego opinie często cytowane były w raportach wysyłanych do Gustawa Raua, który był szefem stad i stadnin na terenach okupowanych.
Zbliżający się front wschodni oznaczał dla janowskich koni kolejną ewakuację – 13 lipca 1944 r. zostało ewakuowane stado ogierów do PSO Łąck, a 16 lipca 34 wagonami podstawionymi na stację w Białej Podlaskiej odjechały do zakładu treningowego w Sohland w Saksonii 244 konie – towarzyszył im Andrzej Krzyształowicz z rodziną i janowscy masztalerze. 12 sierpnia dołączyły do nich ogiery z PSO Łącka i tak janowska stadnina ponownie opustoszała.
A w 1945 r. konie janowskie wyruszyły w dalszą wędrówkę; 13 lutego marszem pieszym do koszar kawaleryjskich w Dreźnie. Ogiery poprzedzające idące wolniej klacze w nocy 13/14 lutego znalazły się w strefie dywanowego nalotu na Drezno; 21 ogierów zostało bezpowrotnie straconych. Dzięki heroicznej wręcz postawie Jana Ziniewicza, który w czasie nalotu utrzymał prowadzone przez siebie konie, ocalone zostały Witraż i Wielki Szlem ! Ludzie i uratowane konie 23 lutego dotarli do Torgau, skąd koleją stadnina przewieziona została na północ Niemiec, do Schonbocken trafiła młodzież, a klacze i ogiery do Nettelau k/Kilonii. Tam doczekały końca wojny."Odpowiedz
•
Akwadar 7 min. temu
Patriota na bazie jakich koni odbudowano, wystarczy wejść w bazę koni (ogólnodostępna) i wczytać się w rodowody. Proste jak metr sznurka w kieszeni.Odpowiedz
•
Patriota 22 min. temu
Das polnische Araber Hauptgestut Janów Podlaski
We wrześniu 1939 roku Rosjanie, którzy 17 września wkroczyli do Polski od wschodu, zrabowali wszystkie konie i majątek z Państwowej Stadniny Janów Podlaski. Tym samym przestała istnieć najlepsza stadnina arabska w Europie. Ze stada liczącego wg danych z 1938 roku 27 klaczy czystej krwi arabskiej pozostała w Janowie tylko Najada, która szczęśliwie nie dała się wyprowadzić z boksu. Z zagarniętych przez sowiecką armię klaczy 6 zaginęło po drodze, a 20 ostatecznie trafiło do rosyjskiej stadniny w Tiersku na Kaukazie.
A więc ich Akwadar nigdy nie odzyskano. Stado założone przez tego Szwaba było całkiem nowe.Odpowiedz
•
Patriota 8 min. temu
Ale Twój wpis, o Rosjanach i Niemcach, którzy nie uczynili stadninie, nie tylko zresztą tej jednej, żadnych szkód, był po prostu głupi i powinieneś za niego przeprosić. To się należy tym biednym koniom.Odpowiedz
•
Akwadar 5 min. temu
Żadnych szkód... czytanie ze zrozumieniem jest u ciebie na poziomie klas początkowych szkoły podstawowej.
Patriota jednak jesteś kretyn, ale już to ci napisałem.Odpowiedz
•
Patriota 4 min. temu
Akwadar bądź mężczyzną i przyznaj się do błędu. To się należy tym koniom. Mój tekst jest hołdem dla jednego z nich. Zrób coś dobrego i napisz o tym tekst, na pewno go skomentuję, i to nie złośliwie.Odpowiedz
•
Akwadar przed chwilą
Wskaż fragment gdzie napisałem, że nie zrobiono żadnych szkód.
Patriota ,bądź mężczyzną i przyznaj się do błędu. To się należy tym koniom i ludziom, którzy je ratowali. A jak napiszesz tekst własnymi słowami, a nie przedrukami wybranych fragmentów na pewno go skomentuję, i to nie złośliwie.Odpowiedz
•
Akwadar godzinę temu
Wskaż fragment gdzie napisałem, że nie zrobiono żadnych szkód.
Patriota ,bądź mężczyzną i przyznaj się do błędu. To się należy tym koniom i ludziom, którzy je ratowali. A jak napiszesz tekst własnymi słowami, a nie przedrukami wybranych fragmentów na pewno go skomentuję, i to nie złośliwie.Odpowiedz
•
Patriota godzinę temu
Akwadar akurat mój tekst jest napisany własnymi słowami, dla pewności co do dat i miejscowości podałem linki, bo pamięć jest zawodna, można sprawdzić. Więc proszę, żebyś popełnił podobny co do tematu. Oczywiście liczę, że napiszesz lepszy, bo w końcu jesteś fachowcem z branży zarówno jeśli chodzi o konie, jak i pisarstwo.Odpowiedz
•
Akwadar godzinę temu
Weź...Odpowiedz
Gdy tego będzie ci mało, mam więcej "takiej wiedzy" :))
W pierwszej wersji stworzenia Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, w apokryfach ma na imię Lilith, nie zgadzała się z Adamem i stała się demonem, w drugiej stworzył Ewę z żebra Adama, te dwie wersje wzajemnie się wykluczają.
Widzę, że chyba nie bardzo rozumiesz znaczenie pojęcia apokryf pisząc ten komentarz.
Noico tak, ty rozumiesz i mam nadzieję że mi wyjaśnisz, czekam. Choć domyślam się, że to będzie jakiś idiotyzm.
Lotos idiotyzmem jest porównywanie jakichś idiotycznych podróbek do oryginału i udawanie głupa, że się wykluczają. Jakbyś rozumiał znaczenie słowa apokryf nie pisałbyś dubów smalonych.
Noico przeczytaj biblię początek, stworzenie, nie ma dwóch wersji?
Lotos to dobie czytaj
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=2
"W pierwszej wersji stworzenia Bóg stworzył mężczyznę i kobietę" - Dokładnie to pisałem. Przy czym ta opowiastka o Lilith to żydowski apokryf i nie ma tego w kanonie.
Marek Adam Grabowski ale wytłumacz to tępakom. Oni wiedzą lepiej.
Noico Przy całym szacunku, ale pod linkiem, który dałeś jest napisane jak wół: "Drugi opis stworzenia człowieka".
Marek Adam Grabowski No a o czym ja pisałem.
Lotos jeśli miałeś ma myśli to, że są dwie wersje to miałeś rację.
Lotos nie, ty pisałeś o apokryfach i przemianie Ewy w demona. A apokryfów w księdze rodzaju nie ma. W linku obydwie wersje opisują to samo zdarzenie w nieco odmienny sposób. W pierwszej wersji nie ma nic o oddzielnym stworzeniu kobiety.
Marek Adam Grabowski Marku czy widzisz wzmiankę o przemianie Ewy w demona? A lotos usiłował pomieszać tekst z apokryfem, bowiem uważał go za równorzędny z oryginałem.
Noico to bzdura, Lilith stała się demonem. A w biblii są dwie wersje stworzenia.
Lotos dalej sobie czytaj apokryfy będziesz mądrzejszy?
Lotos pewnie dalej ci się apokryf z nimi gryzie.
Noico w pierwszej Bóg tworzy mężczyznę i kobietę, w drugiej najpierw człowieka potem zwierzęta, a kiedy widzi że nie są Adamowi bliskie tworzy z jego żebra Ewę. Nie przekręcaj moich komentarzy.
Noico przeczytaj dokładnie, nieuku.
Lotos
„W pierwszej wersji stworzenia Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, w apokryfach ma na imię Lilith, nie zgadzała się z Adamem i stała się demonem, w drugiej stworzył Ewę z żebra Adama, te dwie wersje wzajemnie się wykluczają”. Gdzie masz tumanie w Biblii tę wersję?
I doucz się co to apokryf.
Noico
Religijny fanatyk mówi komuś o nauce? Ośmieszasz się, grubasku.
Noico Nie tego tak nie ma, tak samo nie ma żadnej Lilith. Tę historie wymyśli jacy żydzi, chcą wyjaśnić różnicę między dwoma opisami. To jest apokryf, czyli tekst nie kanoniczny.
Oj, ja tu wszedłem tylko dla oddania czci szpilce, a tutaj taka dyskusja! ? Kocham ten portal! ?
Są dwie wersje, które się wykluczają, a w apokryfie jest temat o Lilith i tyle. Można wysnuć pewne wnioski, ja to w sposób humorystyczny opisałem w opku." Nieprawdziwa historia pierwszych ludzi ".
Apokryf próbował obydwie wersje pogodzić. Takie pomysły źle się kończą.
Marek Adam Grabowski druga wersja jest starsza, pierwsza bardziej nowoczesna, no bo dlaczego Bóg miałby cokolwiek lepić z gliny, wystarczy, że powie słowo zachęcam do lektury W. Tylocha jednego z największych polskich autorytetów co do dziejów Starego Testamentu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania