bógwiegdzie są granice...
tekst z NSzOpowi.
kolacja na przestrzał. skontrolowana wypucowana do białości
w skroniach buzuje wino. mocniejsze złociste czyste zmieszane
twarze twarze twarze krążące
niagary w krwiobiegu uderzają w ścianki przy których fotografują się
sławni i piękni. niepowtarzalne toalety pań muszki i zwisy
przedmowy przemowy i miny
fleszem po krwinkach płynących pod prąd. puls przyspiesza jakby
chciał wyskoczyć spod nadgarstka
wolność uderza
bryluje po dywanie czerwonym od win. gra w króla i królową dupek jak zwykle
kier i strzał. nie/dojedzona kolacja straszny lud
"Cisza dokoła, noc jasna, czyste niebo...".
gąski spieprzać do domu
a wilk pod kurantami pije wściekłe psy za ocean za мир
Komentarze (6)
Poetko, bo nią jesteś, chciałabym pod Twoim Utworem zostawić coś więcej, niż portalowych
gwiazdek 5. Chciałabym zostawić niebo gwiazdami usłane. Nie wiem dlaczego przypomniał
mi się van Gogh i... Gwiaździsta noc. Tylko trochę wiem...Za pół godziny przyjdą anioły w białych
fartuchach, żeby mnie nieco ożywić. Wrócę tutaj, żeby resztę dopowiedzieć...Pa.
Shira
Jestem tylko kobietą piszącą chwilą.
Dziękuję za miłe słowa i za gwiazdki, które tak naprawdę są bez znaczenia.
To słowa są dla mnie najważniejsze.
Niech anioły cię ożywiają i powrotu do zdrowia życzę.
Miłego wieczoru
Pełnia obrazów przewija się czytając twój wiersz. Świetne, barwne skojarzenia. 5
Sokrates
Dziękuję ci za wnikliwe spojrzenie w obrazy i kolorystykę skojarzeń.
Miłej nocki
Wchodzac w ten tekst można odczuć duszenie się przepychem i hałasem. Jest w tym coś jednocześnie fascynującego i odpychającego. Wytrawny utwór!
Dzięki za wejście i skosumowanie treści.
Przepych niestety fascynuje, ale też odpycha i prowadzi do upadku.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania