bógwiegdzie są granice...

tekst z NSzOpowi.

 

kolacja na przestrzał. skontrolowana wypucowana do białości

w skroniach buzuje wino. mocniejsze złociste czyste zmieszane

twarze twarze twarze krążące

 

niagary w krwiobiegu uderzają w ścianki przy których fotografują się

sławni i piękni. niepowtarzalne toalety pań muszki i zwisy

przedmowy przemowy i miny

 

fleszem po krwinkach płynących pod prąd. puls przyspiesza jakby

chciał wyskoczyć spod nadgarstka

wolność uderza

bryluje po dywanie czerwonym od win. gra w króla i królową dupek jak zwykle

kier i strzał. nie/dojedzona kolacja straszny lud

 

"Cisza dokoła, noc jasna, czyste niebo...".

 

gąski spieprzać do domu

a wilk pod kurantami pije wściekłe psy za ocean za мир

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania