Bohater werteryczny (krypta)

Kim jestem? Jestem nikim Nikim jestem I nikim zostanę

Brzydzę się sobą, i brzydzę się  światem

To już ponad dwa lata jak siedzisz mi w glowie

To już ponad dwa lata od kąd zakochałem się w tobie

Miłość to ból, a życie to tylko cierpienie

Twój cień, czarny niczym moje myśli, widzę już wszędzie

A gdy zamknę oczy widzę tylko jedno, śmiejąca się ciebie

Lecz to wszytko to koszmar, niczym raniące ciernie

Wincenty niczym Gustaw, umarł we wszystkich świętych

Tylko nie odrodził się jako kolejny wieszcz narodu

Co swoją poezją pobudzi dawny kraj do exodusu

A jako ktoś o skłonnościach samobójczych

Niczym Raskolnikow szlajam nocą sie po mieście

Mając nadzieję że ktoś go dźgnie nożem wreszcie

Dni mijają a ona wciąż jak nastienka z białych nocy

Tylko ona mnie nienawidzi, a ja wciąż w tej niemocy

To nie dwa-k-osiemnasty by znów zażyć gram somy

A wielki brat patrzy jak w osiemdziesiątym czwartym

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania