Ból Egzystencji
Cisza...
Cisza bywa głośniejsza niż krzyk,
Cisza tak głośna, że rozrywa serce.
Cisza... tam, gdzie kiedyś byłaś ty,
Przyszła tak szybko, zajmując twe miejsce.
Dawkuje hałas, by zagłuszyć ból,
Wszystko tak głośne, jak cymbał brzmiący.
Paliwem Xanaxx, a nie chcę już snów,
Bo śnią się tylko mali, grubi chłopcy.
Jak sól na świeżą ranę sypana wiadrami,
Jak moment, gdy zatniesz rozporkiem jajo,
Jak ból, gdy w komodę uderzysz palcami,
Jak mecz o awans i zabije Malphite.
ŁAAAAAAAAAAAA!!!!!
Muszę krzyczeć, by przebić z apatii stworzone tarcze.
KLEZYN KELLIN WRRRRAP TRACH!!!
Życie jest fikcją,
Nie chcę waszego języka, chcę mówić inaczej,
InAcZeJ, INACZEJ.
A i tak wszystko rozbijam o tarcze z apatii,
Z apatii stworzoną tarczę.
Ale wciąż walczę,
By złożyć się w V,
Nim oziębną palce.
Komentarze (4)
Nie cierpię jak śnią mi się mali grubi chłopcy..!
Normalnie koszmar ale rozumiem co piszesz.
dotykające duszy i innych części ciała
Chcesz tworzyć swój język? Powodzenia. Zanim to zrobisz przygotuj się do tego. Picasso zanim rozpoczął eksperymenty osiągnął taką biegłość malarską, że miał prawo a nawet obowiązek iść dalej. W tym wierszu jest różnie. Pierwsza strofa: egzaltowana, wypełniona oklepanymi słowami. Druga już lepiej niemal prawdziwie o lęku i dalej już jakoś idzie, choć Klezyn Kellin nic mi nie mówi. Życzę biegłości w słowie.
wcześniej jest postać z League of Legends, więc to pewnie też, jeśli wierzyć googlowi. Natomiast "klezyn"? Kij wie w sumie xd
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania