Ból po stracie

Jak ktoś bliski nas opuszcza

Trudno ci się z tym pogodzić.

Masz świadomość, że już nigdy

Go nie ujrzysz, gdy odchodzi.

 

Początkowo ból narasta

Choć go skrywasz w serca głębi.

Duszę karmisz wspomnieniami

To pozwala stratę przeżyć.

 

Strata bliskich bardzo boli

Długo trzeba rany leczyć.

Każdy dzień twe serce goi

Pomagając ból uśmierzyć.

 

Dalej pójdziesz już bez niego

Życie biegnie swoją drogą

A ty pytasz wciąż, dlaczego

Odszedł… nie pozostał z tobą.

 

I choć wyznaczona droga

Nie jest usłana różami

Trzeba przejść nią z woli Boga

Mimo strat mogących ranić.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • piliery wczoraj o 19:15

    Od pierwszego wersu styl jest fatalny i dalej nie chce się tego czytać. :(

  • Grażyna wczoraj o 19:51

    Ja uważam że wcale fatalny nie jest , jest prawdziwy i takie życie .Ktoś odchodzi , ktoś przychodzi . 5

  • Barmaria wczoraj o 19:52

    🫶🫶🫶

  • Dominik Stefan wczoraj o 20:03

    Opływa w truizmy aż oczy bolą

  • piliery wczoraj o 20:26

    i co ja Ci na to poradzę, że nie dostrzegasz błędów stylistycznych? :( W tym przypadku szyk zdania jest nienaturalny i błędny. Prawidłowo zaimek powinien znaleźć się po czasowniku.

  • realista wczoraj o 20:49

    Barmaria . To jest następstwo wymiany pokoleń. Jak odeszli umiłowani Rodzice i Dziadkowie, dostałem na punkcie odchodzenia najbliższych jakiegoś zobojętnienia wiedząc, że teraz na mnie kolej. Ale Pan Bóg ma dla mnie swoje plany, skoro trzyma mnie w pełni sił, jak to powiedział lekarz rodzinny, 'parametry życiowe stosowne do wieku'. Dzięki Ci Panie Boże.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania