Bolesny upadek

Choć upadłeś tak nisko

Że niżej się nie da

Jesteś na dnie głupoty

Na dnie życia

 

A z Tobą tylko bieda

Głód,bezdomność

Podstawowe troski

Czy przeżyjesz do jutra

 

Czy nie zmarzną Ci kości

Czy zjesz cokolwiek

Czy się ogarniesz z pracą

 

Powiedz tylko

Za co taki upadek?

Za co?

Za dobroć...

Za poświęcenie wszystkiego...

Za chęć podjęcia ryzyka...

Za wyjazd do miasta innego...

Gdzie miała grać miłości muzyka...

Miłości nie ma...

Nie było...

Nie będzie...

 

Jedynie obłuda jest zawsze i wszędzie...

Zabawa uczuciami...

Cierpienie i łzy...

Później ona dobra...

Ty jak zawsze ten zły...

 

Odszedłeś...

Porzuciłeś...

Rozkochałeś...

Nie podjąłeś wyzwania życia razem...

Serce Jej złamałeś...

 

Jak zawsze najgorszy...

Jak zawsze ten zły...

Ona niczemu nie winna...

Winny jesteś Ty...

Lecz kto się bawił uczuciami...

Kto sercem zawładnął...

Kto poprosił "przyjedź zamieszkamy razem"

A później za drzwi słowem cichym trzasnął

Kto przez rozdział niedomknięty

Serca swojego

Rozbił moje serce w kawałki

Jak kielich kryształu delikatnego

 

Teraz przeprasza

Teraz żałuje

I wybaczenie uzyskać próbuje

 

Serce krwawi

Serce pęka

Łez już nie mam

Choć oko jedno i drugie z bólu pęka

 

Ile tych łez poduszka przyjęła

Ile nocy bez snu było

Ile dni bez jedzenia

Tyle godzin bez takiego losu pogodzenia

Czy to można wybaczyć...owszem...można

Czy to można zapomnieć...nie

Czy można z tego powstać...

 

Chociaż to jest jak utonąć,to można...

Tylko potrzebna jest łódź ratownicza

Ręką ludzką zwana

A dokładnie mówiąc

Ręka bliskich prawdziwych przyjaciół podana

 

Choć wstydzę się tego

Gdzie teraz upadłem

Gdzie konam emocjonalnie

Gdzie stary ja już przepadł

 

To wiem,że pomoc potrzebna

Więc krzyczę po cichu

Gdzie są przyjaciele

Co dłoń mogą podać

Pomocy pomocy pomocy

Pomóżcie mi wstać z tego błota bezdomności

Pomóżcie otrzepać się z brudu łez

Dajcie mi siły,nadziei,wartości

Bo bez Was to powstanie moje

Nic nie warte jest...

 

Czy mam jakiś przyjaciół

Czy ktoś mi teraz pomoże w potrzebie

Czy jak to w zyciu bywa

Umiesz liczyć,licz na siebie...

😢😢😢

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania