Bonnie & Clyde - Mój
Pod stopami balkonu
mego świata
kwitnące malwy,
imbryk przywołuje słońce stukaniem
niecierpliwej pary.
Ciężkie nocy dywany spadają rulonami
z zapachem łąki,
powietrze muska półnutą płatki uszu -
skowronkowym trelem.
W podomce z mgieł porannych czekam
niecierpliwym oddechem,
aż myślą przywołasz moją letnią nagość
na łoże banknotów.
Komentarze (5)
Ładny tekst -''Ciężkie nocy dywany spadają rulonami z zapachem łąki"' - to najbardziej, gdybym musiał wybrać. Pozdrawiam - 5
Dla mnie ostatnia zwrota, jeśli wybór bym miał. A mam, więc... Dla mnie ostatnia zwrota.
Pozdrawiam.
Dziękuję za tak miłe przyjęcie i motywujące oceny. Za tą bez podpisu także
Bardzo to dobre, nie będę mówił to czy tamto lepsze, bo wszystko fajnie pokombinowane i ze sobą zgrane, tak, że gra jak wzegarku.
Tytuł jak słynna para kochanków-przestępców. Dlatego pewnie te banknoty.
A całość bardzo sprytnie zawoaluowana pomiędzy normalnością, a miłością ponad prawo.
Pozdrawiam i witam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania