Boska pomyłka
0. -Chrzanię to.
-A wiesz, że ja też?
-Co ty też?
-Też to chrzanię.
-Tobie nie wolno.
-Dlaczego?
-Bo ja byłem pierwszy.
-No i?
-No i to nie w porządku żeby tak po mnie papugować.
-Dlaczego?
-No bo..., bo nie w porządku i koniec.
1. Gdzieś indziej, z dala od tej irracjonalnej kłótni kąśliwy, lodowaty wicher smagał twarz pewnego mężczyzny. Był to dziwny jegomość odziany w grube białe futra, z którymi kontrastowały jego krótkie, czarne włosy i osadzone na nosie ciemne okulary. Obserwował właśnie wznoszący się nad nim ośnieżony górski szczyt, cały postrzępiony stromymi urwiskami.
„Po cholerę ja mam tam wchodzić?”, pomyślał.
2. Jest też inny Bóg. Właściwie to cały zastęp innych bogów. Gdzieś tam na mrocznym tronie głęboko pod greckim gruntem ornym siedzi Hades i zastanawia się, czy byłby dobrym żonglerem. Tymczasem na wyniosłym Olimpie niejaki Zeus (również w pozycji siedzącej i o zgrozo, także na tronie) popija gazowaną ambrozję zero o smaku cukru i rozmyśla nad domniemanymi zaletami herbaty. Tuż obok niego zasiada jego czcigodna małżonka Hera (dla znajomych i złośliwych siostrzyczka) i przegląda się w lustrze, które mimo jej licznych nalegań, jak do tej pory nie zechciało do niej przemówić.
A w Egipcie Ozyrys wciąż poszukuje swojego członka...
Oczywiście jest też wielu innych bogów nie mających jeszcze statusu gwiazd, jednakże nie będziemy się nimi zajmować w tym miejscu.
3. -Czy mógłbyś proszę podawać jakieś racjonalne argumenty?
-A ty mógłbyś się może zamknąć?
-Dlaczego?
-I przestać pytać dlaczego?
Nie martwcie się, jak się zdaje, oni są tutaj tylko przez przypadek.
4. „Tutaj jest jeszcze chłodniej niż na dole”, pomyślał zanim dotarło do niego, że jest to stwierdzenie typu pod wodą jest mokro, albo koty to popaprańcy.
„Na górze zawsze jest chłodniej”, pomyślał ktoś zajmujący przestrzeń gdzieś obok naszego bohatera.
„A ty tu czego?”, mężczyzna w białych futrach włożył w tę myśl całą swoją niechęć.
„Przybyłem porozmawiać.”
„Akurat teraz? I w tym miejscu.”
„Przecież tutaj jesteśmy poza zasięgiem innych.”
„Tym sięgającym nawet granic przestrzeni?”, mężczyzna w białych futrach uśmiechnął się bez wesołości. „O czym chcesz rozmawiać?”
„Po cholerę tutaj wszedłeś?”
5. Ludzie od wieków tworzą bogów. Zasiewają ziarna, z których kiełkuje moc. Ta daje życie, a ono z czasem uchodzi, gdy wiara staje się słabsza. I tak umierają bogowie, a właściwie nie, po prostu znikają z naszego życia, ale oni wciąż gdzieś są...
Wróćmy jednak do początku, bo w przypadku bogów jest on równie kłopotliwy jak u kur. Pokazuje również jak ludzka skromność maleje wraz z postępem ewolucji. Dawniej sami chętnie przyznawaliśmy, że pochodzimy od bogów, dziś natomiast powszechnie uważa się, że to my owych bogów wymyśliliśmy.
6. Jednak czy komuś przyszło kiedykolwiek do głowy, że bogowie również mogą tworzyć bogów? Takich do których mogliby się modlić o wyznawców. Takich, którzy dawaliby im nadzieję i byli bardziej wszechmocni niż oni sami. Którzy paradoksalnie byliby nie stworzycielami, a jedynie stworzeniami co w jakiś sposób zbliżałoby ich genezę do ludzkiej.
Brzmi absurdalnie, prawda?
7. „Chciałeś po prostu popatrzeć?”, w przestrzeni obok mężczyzny w ciemnych okularach powstał sporych rozmiarów wir niezrozumienia.
„Dziwne prawda?”
„Zamiast się tutaj po prostu zmaterializować, albo w ogóle pojawić w postaci bezcielesnej jak ja, ty przyoblekłeś się w formę człowieka i wspiąłeś aż tutaj z dołu jedynie po to, aby popatrzeć?”, to już nie był wir niezrozumienia, obecnie przybrał raczej formę huraganu frustracji.
„Dziwne prawda?”
„Żegnam.”
„Ja również, bez żalu.”
Gdy tylko mężczyzna w białych futrach przestał odczuwać irytującą obecność drugiego umysłu pomyślał: „Powód dobry jak każdy inny, ale jaki był ten prawdziwy?”
8. Prawdziwi czy nie, stwórcy czy stworzeni nawet oni czasami nie znają powodów własnych działań.
9. W takich wypadkach nie warto jednak pytać po cholerę oni to zrobili, lepiej będzie spróbować to jakoś wykorzystać.
10. Na użytek całej ludzkości ma się rozumieć.
11. -Dlaczego?
-Żeby było śmieszniej.
Żałosna pointa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania