bożkiem jest mamona
Homo sovieticus
To jest taki dzikus
Co chce, aby każdy łeb nisko nachylił
I z urawniłowki się w górę nie wychylił.
Główny motor jego działania
Z zawiści o sukces się wyłania
Każda miernota z tym się obnosi
Że ludzi wybitnych nie znosi.
Natychmiast stara się ich ośmieszyć
Aby swoją indolencję pocieszyć.
Choroba sovieticuss jest zaraźliwa
I w każdym wcieleniu, jest bardziej zgryźliwa.
Szczególnie w tym się zasadza
Że wiara w Boga jej przeszkadza.
Jak takiemu wytkniesz gorszący tok postępowania
To natychmiast cały arsenał bluzgów się wyłania.
Dochodzi też do pałowania i rękoczynów
Bo w Ameryce, Jankesi biją Murzynów.
Nic to nie ma wspólnego z tematem rozmowy
Ale daje im poczucie sukcesu do połowy.
Głównie ważne są zastępcze tematy
Aby do wróbla strzelać z armaty.
Jak taki nie ma nic do powiedzenia
To swoją ‘sowiecką onucę’ wymienia
Dziś sovieticus woła głośno liberte
Ten jest głupi, kto wierzyć w to chce.
Tu ideologia wyłania się z opowijskich łamów
Nikt nie może się wychylić ze stada baranów
Dobrym tematem jest też szatańska robota
Nie do podważenia, jako genderowa głupota.
Bo sovieticus to istota całkowicie bezwolna
Każdą największą podłość wykonać zdolna.
Dla sovieticusa bożkiem jest mamona
Dla jej brzęku nawet morderstwa dokona.
Choć Sovětský svaz już dawno nie istnieje
Ale jego admiratorom nadal dobrze się dzieje.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania