Okładka: Brak budulca

Brak budulca

qulia1

Zaufanie.....?

Nie zawsze to, co dobre, niesie pewność;

nie zawsze ta potrzeba jest słuszna, by się rozwijać.

 

​Przy nacisku i uporze — stawiam się.

A gdy muszę bronić granicy słowem? W tym właśnie momencie:

odwracam [się] i obawę odpycham.

 

Zbyt gładkie słowa niosą lepki cień,

zapach intencji, który budzi lęk.

 

​W obracaniu swym widzę się: pycha.

Gdy sytuacja staje się ciężka –

zostaje tylko karta: as ruchu.

I twarda, nienaruszalna osnowa – ukryty znak, który nie krzyczy, lecz mrozi od środka.

 

​Nie potrzebuję już łaski przystani,

gdy pod stopami – twardy, czysty rytm.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania