brakuje mi ciebie nadal
Świat zdawał się topnieć w ciszy,
noc była ciężka jak ołów w dłoni.
Myśli jak cienie tańczyły w głowie,
szeptały: „Odpocznij… pozwól sobie.”
Chłód otulał drżące dłonie,
czas spowolnił, przełyk płonie.
Serce biło jakby w zawieszeniu,
na granicy światła? a może już w cieniu.
Wybaczysz mi moje potknięcie?
Pamiętasz jak trzymałeś moje blizny?
w swojej ręce, w swoim ciele
uciekam od rzeczywistości, albo uciekam do ciebie
Komentarze (3)
Bardzo szczery i piękny wiersz 5 😁😊
dziękuję 🤗
cienie nie tańczą, prędzej snują się bezwładnie i bez celu. W kontekście nastroju podobnie haotyczne są myśli. Glowy chyba nie trzeba im dopisywać, bo w niej się poczynają. Gdyby było źle, mnie by tu nie było. Spróbuj czytać po wprawce jakby cudzy, do poprawki. Na pewno poprawisz na lepiej a niedlugo i na dobrze Powko.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania