Przytulałeś Mnie raz za razem

Przytulałeś mnie raz za razem.

Myślą ,uczynkiem i zaniedbaniem.

Zamykałam szeroko oczy, ciesząc moją chwilą.

Za ręką, za uśmiechem,za przytuleniem

Pod najjaśniejszą z lamp istnieniem.

Kącikiem ust podniesionym z czułością,

Migotliwą oczu przejrzystością.

Iskierką,

tym szeptem co księżyc sam sie przyglądał po cichu,

jak myślą zapełniam Twoją osobistą przestrzeń.

Była słodycz i wzruszeń rozterka .

Ta ciepła lawina poruszeń .

Ta czułość pierzynką okryta.

Tym wiecznym moim,

że jeszcze trochę śniegu przerzucę pod niebem Twoim.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania