Brat Atlasa
Idę po omacku,
pod wiatr całkiem sam,
wzdycham bardzo cieżko;
Gdzie świat, który znam?
W śnieżycy zagubiony,
brodzę pośród zasp,
w skruszonych,
spadłych nocą,
milionach,
resztek gwiazd.
Dźwigać ich nie muszę,
więc barki lekkie moje,
lecz czemu płacze dusza,
gdy w mroku,
sam tu stoję?
Komentarze (54)
czyli brak Ci kłopotów na głowie, które mógłbyś z kimś dzielić?
Czasem, kiedy człowiek narzeka na swój ciężki los, i kiedy on się w końcu odmieni, może okazać się, że nie było tak źle dźwigać niebo na swoich barkach. Myślałaś kiedyś o tym w ten sposób?
Maurycy Lesniewski A propos barków.
Tu o ramionach
"We śnie szedłem brzegiem morza z Panem
oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego życia.
Po każdym z minionych dni zostawały na piasku
dwa ślady mój i Pana.
Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad
odciśnięty w najcięższych dniach mego życia.
I rzekłem:
“Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą
przyrzekłeś być zawsze ze mną;
czemu zatem zostawiłeś mnie samego
wtedy, gdy mi było tak ciężko?”
Odrzekł Pan:
“Wiesz synu, że Cię kocham
i nigdy Cię nie opuściłem.
W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad
ja niosłem Ciebie na moich ramionach"
Maurycy Lesniewski hehe - niebo na barkach- idę na to
refluks
We śnie szedłem brzegiem
Ze mną szedł mój Pan
Niebo wciąż kręciło,
życia mego plan.
Na piasku wciąż zostawał
śladów naszych szlak.
I kiedyś minął czas,
ślad mój został jeden,
krzyczałem w beznadziei
Panie, czemuś mnie zostawił?
Ja szukam ciągle
Ciebie!
Synu mój powiedział:
„Ja zawsze byłem z tobą,
i nigdy nie przestałem
Twych stóp ślad się urwał,
gdym niósł cię,
kiedy spałeś.”
To z tego Twojego, tak na szybko. Ale moc i potencjał, jest większy, gdyby podrąży i posiedzieć.
Dzięki za niego.
Fajnie się czyta, choć ostatnia zwrotka jakoś smutna i chyba woła zagubiona !! Podoba mi się. Wiesz, że dzięki Tobie zacząłem czytać wiersze ?
Ozar no to mi miło, widać, że nadaję na falach które odbierasz. Dzięki za wizytę :)
Bo życie to nie bajka, to bitwa.
Ukłonik
A niektórzy jeszcze dodają, że to teatr...
Dzięki Pasjo, pozdrawiam serdecznie :)
Ciekawe podejście do tematu - juz sam tytuł intryguje. To co na codzień jest przekleństwem ( lub wydaje się byc ) , kiedy zostaje zdjęte z naszych barków czasem wcale nie przynosi szczęścia. Przynajmniej nie od razu. Piękny, ale jakże smutny tekst. 5
Dzięki Riggs, pozdrawiam.
Idąc po omacku, - idę, lepiej by brzmiało
pod wiatr całkiem sam,
wzdycham bardzo cieżko; - tu przecinek i mała litera w następnym wersie
Gdzie świat, który znam?
W śnieżycy zagubiony,
brodzę pośród zasp,
w skruszonych,
spadłych nocą,
milionach,
resztek gwiazd. - te zwrotkę mówiąc delikatnie spartoliłeś. O ile we wcześniejszej zachowany rytm, to tu padł i leży, a w prosty sposób można poprawić.
w śnieżycy zgubiony
brodzę pośród zasp
w skruszonych milionach
szukam resztek gwiazd
Dźwigać ich nie muszę,
wiec barki lekkie moje,
lecz czemu płacze dusza,
gdy w mroku,
sam tu stoję? tutaj dokładnie ten sam błąd. Rytm. Poza tym powtórzone ''sam''. Płacze dusza - wyświechtane.
Tyle ode mnie. Nie jesteś sam... cieszysz się, prawda?
Betti na tobie można polegać :) dzięki i pozdrawiam :)
Maurycy Lesniewski staram się zapracować na ''bettona''.
Pozdrawiam.
betti ja nigdy o Tobie tak nie myślałem. Z Twoich sugestii zmieniłem „Idę”, resztę zostawię jsk jest, bo rytm, nie jest dla mnie tutaj ważny, ani czy coś jest wyświechtane. Ale wszystko ponownie, przejrzałem, i chcę żeby tak zostało.
Dzięki za sugestie, tak czy inaczej.
Maurycy Lesniewski to zmień pierwszą zwrotkę, bo tam pięknie płynie rytm, jak muzyka... z resztą tworzy dysharmonię. Niemniej to tylko moje zdanie.
Chciałam, żeby ten wiersz cały pięknie płynął, ale... Miłego wieczoru.
betti może mi o to chodziło? Umówmy się, że takie było moje zamierzenie.
Miłego dla Ciebie
Znowu mnie coś mdli
Chyba se rzygne :)
Nuncjusz żebyś się tylko nie udławił... szkoda by było tak zabawnego artysty.
betti bez obaw betonie
zapomniałeś jednego ''t'', nieładnie...
Mieć są zapomniałem, to zabieg celowy
Nuncjusz tylko podstaw wiadro :)
Kurwa telefon jebany
Ide srać
Nuncjusz wiem... to takie przewidywalne...
beton ty też jrsteś przewidywalna jak sraczka po zrpsutym mleku
Nuncjusz jesteś wielki. Gratulacje!
A ty jesteś beton
Nuncjusz tylko tyle? Słabiutko...
betti spadaj debilko
Nie chce mi się z tobą flirtować
Nuncjusz ale teraz jest wymarzona okazja... nikt nie stanie w mojej obronie, przecież nawet refluks nazwał mnie śmieciem... nie żałuj sobie, dawaj!
Ziew idę spać
Nie jestem zainteresowany
Nuncjusz szkoda... ale może któryś z ''kolegów''...
Podoba mi się. Tylko tyle dziś napiszę... ;) Wybacz. 4+
Pozdrawiam.
VI tak naprawdę jest ważna obecność :) Dzięki :)
W miarę. Podobał mi się nawet. Takie dobre 4
Spoko, miło mi. Dzięki
Jestem chyba za wrażliwy albo ty jesteś taki dobry:)))
Oceny chyba nie muszę wskazywać bo jest oczywista :))
Marok miło mi. Jeden tekst trafia inny nie za bardzo... Cieszę się, że ten do Ciebie przemówił. Pozdrawiam
Maurycy Lesniewski przemówił i to jak :))
Betti, wyrocznio nasza,
ty jesteś jak zdrowie...
u umierającego na nowotwór z przerzutka i.
Ja pierdolę , zawsze wie lepiej.
A biedny riggsio nie wie i tylko zgaduje... to istotnie może zdołować...
Riggs, musi być czarne, musi być białe, słodkie i gorzkie i wszystko inne... Niech jest i Betti, każdy komentarz w temacie daje do myślenia, i jest mile widziany u mnie. Napisała dziewczyna swoją opinie, bardzo grzecznie, o więcej prosić nie mogę. Nie wszystkim musi podobać sie w stu procentach, nie wszystkim w ogóle musi sie podobać. Dla mnie bardzo spoko jest, tak długo jak gadamy o tekście, a tu wszystko się jak najbardziej zgadza. Spokojnie i bez napinki :)
Ciekawy wiersz, z klimatem, z zastanawiającym pytaniem na końcu. Czyta się płynnie, lekko, rytmicznie. Jest ok ;) Pozdrawiam
Gdzie szósta i siódma część Piekarni?
W sensie, ogólnie gdzie wszystkie, ale 6 i 7 głównie?
ML - rytm tak samo dobry - jak treść. Szczególnie ostatnia mi podeszła. Sorry, że tak późno. Pozdrawiam - 5
Nie będę tamtemu ludkowi offtopowal, więc tutaj. Również wszystkiego dobrego, ale...
Nie porzucaj. Odłóż, posiedź przy tym, ale nie porzucaj.
Takie moje zdanie.
Pozdro.
dzięki Can, cenie Twoje zdanie. Łatwiej mi pogodzić się z nieudanym wierszem, nad którym myślę od godziny do kilku dni, niż ciągnąć coś nad czym kombinuję parę miesięcy, dniem i nocą czasem.a mimo to nie wychodzi tak jakbym chciał. Wniosek jest raczej prosty.
Ale posłucham Cię, nie pierwszy z resztą raz,odkładam czasowo, na razie wisi na "wieszaku w szafie", zobaczymy jak będzie.
Pozdro
Maurycy Wtrącę się w dyskusje, bo nie wiem co Cię napadło, że wycofałeś ''Piekarnię''
Oby wróciła, bo było dobrze napisane i przykro trochę, że nie ma na stronie.
Szudracz jest wiele dobrze napisanych opowiadań, których nikt nie czyta :) Chyba nie ma co bić piany
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
To jedyna droga do Walhalli. Innej nie ma.
Na mój gust to za dużo enterów, ale wymowa jest w porządku. 4
Rzecz gustu, fajnie, że zajrzałeś. Pozdro
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania