Bratu

tęsknota odrasta jak chwast

na moich policzkach kwitną

słonorośla

dziesięć lat wieczny garncarz

rzeźbi twoje ciało

w cmentarnej glinie

poruszyłam ziemię

niebo

martwy żółtawy kwarc

niewzruszony

nie przedłużono karty

ziemskiego pobytu

zamiast ciebie

chciałam iść

w stronę światła

ale czasem w kąciku oka

bratostwory

złoty cień

jesteś

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania